Skandal finansowy w Watykanie. Defraudacja środków dla biednych. Nielegalne podsłuchy

Watykan. Defraudacja pieniędzy dla biednych

Watykan wydaje setki milionów euro na swoją biurokrację zamiast na dobroczynność, a przy tym posiada ogromny majątek w nieruchomościach i nie ma kontroli nad wydatkami – taki obraz finansów za Spiżową Bramą przedstawiają włoska „La Repubblica” i amerykański „Washington Post”.

Gazety te piszą, że w Banku Watykańskim nadal istnieją podejrzane konta, kardynałowie wydają bajońskie sumy, wyprowadzane są pieniądze z funduszy przeznaczonych dla szpitali. Jakby tego było mało, papież Franciszek był nielegalnie nagrywany. Rzymski dziennik opublikował fragmenty książki „Avarizia” (Chciwość) dziennikarza Emiliano Fittipaldiego z tygodnika „L’Espresso”. To jedna z dwóch książek na temat nadużyć finansowych i innych nieprawidłowości w Watykanie, które mają ukazać się w najbliższy czwartek.

Watykańska żandarmeria wkracza do akcji

Przed dwoma dniami watykańska żandarmeria zatrzymała byłą doradczynię papieża Franceskę Chaouqui – która pomagała Franciszkowi reformować finanse Watykanu – i hiszpańskiego księdza Angela Vallejo Baldę z Prefektury Spraw Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej. Obojgu postawiono zarzuty kradzieży i rozpowszechnienia poufnych dokumentów. Była doradczyni została wkrótce zwolniona, bo zadeklarowała współpracę z prokuraturą, natomiast ksiądz nadal przebywa w celi.

Wykradzione materiały były prawdopodobnie źródłem informacji dla autorów dwóch książek, ujawniających bałagan w watykańskich finansach i nadużycia dokonywane przez hierarchów.

W Watykanie zatrzymano dwie osoby pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów

W Watykanie zatrzymano dwie osoby pod zarzutem kradzieży poufnych
dokumentów. To hiszpański ksiądz i była papieska doradczyni

Miliony euro na watykańską biurokrację zamiast na dobroczynność

Kuria Rzymska wydaje na swoją działalność duże kwoty z ofiar przekazywanych przez wiernych na cele dobroczynne
 

Emiliano Fittipaldi pisze w swojej książce, że brakuje faktycznej kontroli nad wpływami Watykanu, a instytucje Kurii Rzymskiej wydają na swoją codzienną działalność duże kwoty z ofiar przekazywanych przez wiernych na cele dobroczynne.

Autor cytuje też watykańskie dokumenty, z których wynika, że pieniądze z tytułu świętopietrza wysyłanego do Watykanu z parafii na całym świecie – w 2013 roku było to  378 milionów euro – w większości były wykorzystywane na finansowanie biurokracji Stolicy Apostolskiej.

Ani centa dla biednych, ponad pół miliona na wydatki purpuratów

Jak wskazują inne dokumenty, z funduszu pomocy biednym – utworzonym w Banku Watykańskim – w ostatnich dwóch latach biedni nie otrzymali ani jednego centa, mimo iż fundusz dysponuje sumą 425 tysięcy euro. Natomiast ponad 500 tysięcy euro Watykan wydał na przeloty klasą biznesową, luksusowe ubrania, stylowe meble i wyposażenie kuchenne. Środki te wyasygnował powołany pół roku temu sekretariat ds. ekonomicznych, który miał czuwać nad racjonalnym wydawaniem pieniędzy przez watykańskie urzędy.

200 tysięcy euro na remont apartamentu kardynała Bertone

Dziesięć procent na szpital, reszta na remont prywatnego apartamentu w Watykanie. Tak kardynał Tarcisio Bertone – były sekretarz stanu Benedykta XVI i Franciszka – dzielił pieniądze wpłacane na fundusz szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie, którego był protektorem. W ten sposób kardynał zdobył 200 tysięcy euro na remont swojego luksusowego mieszkania.

Ta sprawa już wcześniej wzbudziła spore kontrowersje  z powodu kilkusetemetrowej powierzchni apartamentu kardynała. Jak tłumaczył były dyrektor szpitala, zakładano, że w przyszłości fundacja mogłaby wykorzystywać apartament do swoich celów „instytucjonalnych” i dlatego postanowiono wydać tyle pieniędzy na remont.

Miliard euro – wartość wszystkich nieruchomości Watykanu

Autor książki „Avarizia” cytuje dokument, w którym po raz pierwszy oszacowano wartość wszystkich watykańskich nieruchomości. Zgodnie z tym dokumentem, całość tego majątku, pozostającego w posiadaniu 26 instytucji Stolicy Apostolskiej, to około 1 miliarda euro. Autor zastrzega, że wartość rynkowa tych nieruchomości jest cztery razy wyższa.

Watykan potępia publikacje

Watykan potępił publikacje, przygotowane na podstawie wykradzionych tajnych materiałów, i zaznaczył w oświadczeniu, że nie pomagają one papieżowi. Określił je jako „owoc poważnego nadużycia zaufania papieża”.

Natomiast autor komentarza w dzienniku „Corriere della Sera”, Gian Antonio Stella, napisał: „Albo opublikowane dokumenty są fałszywe i wtedy aresztowania i poważne zarzuty nie mają sensu, albo są autentyczne – i wówczas obraz Watykanu jest przygnębiający”.

Źródła: www.washingtonpost.com, www.repubblica.it, www.corriere.it

Nowa afera w Watykanie. Wyciek tajnych dokumentów

Znów afera w Watykanie. Aresztowano tam dwoje pracowników kurii rzymskiej, którzy są podejrzani o przekazywanie dziennikarzom poufnych dokumentów i nagrań. Ale co może mieć do ukrycia Kościół, który sam stawia się w roli nauczyciela moralności i uczciwości?

Francesca Chaouqui, była doradczyni papieża Franciszka

Francesca Chaouqui, była doradczyni papieża Franciszka, która pomagała głowie Kościoła w reformie watykańskich finansów
 

Jedną z zatrzymanych osób jest była doradczyni papieża Francesca Chaouqui, która pomagała Franciszkowi w reformie watykańskich finansów. Oprócz niej aresztowano hiszpańskiego księdza Lucio Angela Vallejo Baldę, członka Opus Dei. Duchowny pozostaje w areszcie i czeka na rozprawę sądową, natomiast kobietę zwolniono, bo zobowiązała się do lojalnej współpracy z watykańską prokuraturą.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że dochodzenie dotyczy również włamania do komputera generalnego audytora Stolicy Apostolskiej, Libero Milone, odpowiedzialnego za kontrolę finansową wszystkich instytucji i urzędów w Watykanie.

Nic nie wiadomo na temat treści lub charakteru dokumentów, które wyciekły z Watykanu, wiadomo natomiast, że tego rodzaju wycieki zazwyczaj służą wewnętrznym rozgrywkom w kurii rzymskiej. Dokumenty te przypuszczalnie stały się podstawą dla dwóch książek, które mają się ukazać 5 listopada. Jak podali ich autorzy, publikacje będą ujawniać serię skandali oraz watykańskich tajemnic.

Ileż brudu w Kościele…

Prasa zastanawia się, czy prawie trzy lata po aferze Vatileaks – która zdaniem wielu watykanistów była jednym z powodów dymisji Benedykta XVI – za Spiżową Bramą znów zaczyna się walka na dokumenty i „sezon intryg”.

Zastanawiające jest również to, dlaczego w Kościele jest tyle tajnych spraw. Ukrywa się raczej rzeczy złe, a nie dobre, a więc mogłoby się wydawać, że Kościół, który rości sobie prawo do nauczania moralności i uczciwości, nie będzie miał nic do ukrycia. Ale jest zupełnie inaczej.

Ileż brudu w Kościele! – grzmiał dziesięć lat temu kardynał Joseph Ratzinger na łamach włoskiego dziennika „La Stampa”. Przedstawił Kościół katolicki jako tonącą łódź, do której ze wszystkich stron wdziera się woda. Brudne są jego szaty i oblicze, wielkie słowa i gesty pokrywają zdradę, pisał Ratzinger o Kościele. Takie zarzuty padające z ust wysokiego dostojnika watykańskiego, który kilka tygodni później został papieżem, brzmią zaskakująco. Ale cóż, kardynał przez kilkadziesiąt lat dokładnie poznawał Kościół od środka – a więc chyba wiedział, co pisze.

Źródła www4.rp.pl, wyborcza.pl

Kościół wciąż chroni gwałcicieli dzieci. Nowy skandal

Zapowiedź papieża Franciszka: „zero tolerancji dla pedofilii w Kościele” okazała się pustym hasłem. Dziennikarskie śledztwo, przeprowadzone przez znany amerykański portal informacyjny GlobalPost wykazało, że Kościół katolicki nie tylko toleruje, ale wręcz ochrania księży popełniających przestępstwa pedofilskie.

Papież Franciszek nie powstrzymał procederu tuszowania pedofilii w Kościele

Papież Franciszek nie powstrzymał procederu tuszowania pedofilii w Kościele

W Kościele katolickim wybuchł nowy skandal pedofilski, o którym na razie milczą polskie media. Jak ustalił portal GlobalPost, Kościół umożliwił księżom oskarżonym o seksualne wyko- rzystywanie dzieci w Stanach Zjednoczonych i Europie przeprowadzkę do ubogich parafii w Ameryce Południowej.

Reporterzy dotarli do pięciu oskarżonych księży w Paragwaju, Ekwadorze, Kolumbii, Brazylii i Peru. Jeden z duchownych, który przeniósł się do parafii w Peru, przyznał przed kamerą, że molestował 13-letniego chłopca. Przeciwko innemu księdzu, który założył sierociniec w Brazylii, toczy się obecnie dochodzenie pod zarzutem wykorzystywania upośledzonych dzieci z sierocińca.

Cała piątka duchownych kontynuowała posługę kapłańską, mimo dochodzeń karnych prowadzonych przeciwko nim lub odszkodowań, wypłaconych ofiarom w wyniku sądowych ugód. Wszyscy korzystali z przysługującego księżom poważania, szacunku i nieograniczonego dostępu do dzieci i młodzieży.

Nowa strategia Kościoła: wysyłanie księży pedofilów za granicę

W Stanach Zjednoczonych katoliccy hierarchowie od lat są w ogniu krytyki za ukrywanie klerykalnych przestępstw pedofilskich oraz za to, ze przenosili sprawców z parafii do parafii, nie zawiadamiając organów ścigania. Skandale te kosztowały Kościół miliardy dolarów i doprowadziły do gwałtownego spadku liczby wyświęcanych duchownych katolickich w USA.

Adwokaci ofiar księży twierdzą, że wysyłanie sprawców do biedniejszych parafii za granicą jest najnowszą strategią, jaką Kościół stosuje w celu ochrony swojej reputacji.

W krajach rozwiniętych trudno jest utrzymać księży pedofilów w pracy duszpasterskiej, dlatego biskupi coraz częściej przenoszą ich do krajów rozwijających się, gdzie słabiej egzekwowane jest prawo, mniej niezależne są media  i większy jest hierarchiczny dystans między duchownymi a parafianami, powiedział David Clohessy, rzecznik organizacji SNAP, pomagającej ofiarom kościelnej pedofilii.

Oto księża, do których dotarł GlobalPost. Pochodzą z USA i Europy i wszyscy są oskarżani o wykorzystywanie seksualne dzieci:

· Ks. Carlos Urrutigoity, oskarżony o dzielenie łóżka z nastolatkami i molestowanie ich w Scranton w Pensylwanii. Choć tamtejszy biskup nazwał go „poważnym zagrożeniem dla młodych ludzi”, nie przeszkodziło to, by ksiądz sprawował obowiązki duszpasterskie w Paragwaju i odprawiał msze w dużym kościele. Pełnił nawet wysoką funkcję administracyjną w diecezji Ciudad del Este.

· Ks. Francisco „Fredy” Montero, oskarżony o wykorzystywanie 4-letniej dziewczynkę w Minneapolis w stanie Minnesota. Uniknął sądu, wyjeżdżając do rodzinnego Ekwadoru, gdzie przenoszono go do kolejnych, odległych parafii. Działo się tak, choć archidiecezja Minneapolis poinformowała ekwadorską diecezję o przeszłości księdza.

Ksiądz Paul Madden

Wielebny Paul Madden przyznał się do molestowania chłopca w USA. Kościół nie widzi przeszkód, by ten ksiądz odprawiał msze i udzielał komunii w Peru

· Ks. Paul Madden – przyznał się do molestowania 13-letniego chłopca podczas podróży misyjnej, gdy pełnił posługę w Jackson w stanie Mississippi. Miejscowa diecezja wypłaciła rodzinie ofiary 50 tysięcy dolarów, a Madden został przeniesiony do diecezji Chimbote w Peru, gdzie nadal co tydzień odprawia mszę.

· Ks. Jan Van Dael, oskarżony o molestowanie kilku młodzieńców w ojczystej Belgii, przeniósł się do północno-wschodniej Brazylii i założył tam sierociniec dla dzieci z ulicy. Postawiono mu zarzuty seksualnego wykorzystywania tych dzieci. W tej chwili toczą się  przeciwko niemu śledztwa w Belgii i Brazylii.

Ksiądz Federico Fernandez Baeza

Ks. Federico Fernandez Baeza pełni wysoką funkcję na jednej z uczelni katolickich w Kolumbii. Wcześniej przez dwa lata gwałcił dwoje dzieci w USA

· Ks. Federico Fernandez Baeza został oskarżony w procesie cywilnym o to, że przez dwa lata dokonywał rytualnych gwałtów na dwojgu dzieci. Prokuratura umorzyła sprawę karną, gdy diecezja wypłaciła rodzinie dzieci ponad milion dolarów odszkodowania. Tymczasem Fernandez wyjechał do Kolumbii i kontynuuje tam kościelną karierę na wysokim szczeblu. W tej chwili pełni wysoką funkcję na katolickim uniwersytecie w Cartagenie. Strażnicy tej uczelni, po konsultacji z biurem księdza Fernandeza, nie wpuścili dziennikarzy portalu GlobalPost, którzy chcieli porozmawiać z duchownym.

Pozostali kapłani powiedzieli reporterom, że pozwolono im kontynuować posługę duszpasterską bez żadnych ograniczeń. Nie były prowadzone przeciwko nim żadne wewnętrzne kościelne dochodzenia, mimo zapewnień papieża Franciszka, że chce oczyścić Kościół z pedofilii.

Watykan odmawia komentarza

W ubiegłym roku papież wysłał list do wszystkich biskupów w świecie, nakazując im wprowadzać politykę „zero tolerancji” dla molestowania dzieci. W tym roku Franciszek stworzył komisję, której zadaniem ma być ochrona dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym. Jednak przewodniczący tej komisji, kardynał Sean Patrick O’Malley, nie chciał skomentować sprawy księży przeniesionych do Ameryki Południowej. Komentarza odmówiło również biuro prasowe Watykanu.

Przypadki ujawnione przez GlobalPost to są właśnie sprawy, którymi powinien zająć się Kościół i komisja kardynała O’Malley’a,  powiedział Peter Saunders, świecki członek tej komisji i adwokat ofiar księży pedofilów.

Hasło „zero tolerancji” jest pozbawione sensu, jeśli nie odnosi się do całej instytucji, zaznaczył Saunders. Prawdopodobnie największe problemy mają miejsce w  mniej zamożnych częściach świata – w Ameryce Południowej, Afryce, na Dalekim Wschodzie. Wiemy, że tam właśnie ucieka wielu księży, by nadal wykorzystywać dzieci, co jest absolutnym skandalem.

Tak przerzucano księży pedofilów do Ameryki Południowej – mapa

Mapa - księża pedofile przeniesieni do Ameryki Południowej

Źródło: www.globalpost.com

Puste przeprosiny Franciszka. Kościół nie potrafi przyznać się do swoich win?

Papież przeprasza za skandale w Rzymie i Watykanie, ale nie wiadomo za które. Świat skazany jest na domysły.

Papieżowi brakuje odwagi, uważa organizacja SNAP, zrzeszająca ofiary księży pedofilów

‚Papieżowi brakuje odwagi’, uważa organizacja SNAP, zrzeszająca ofiary księży pedofilów

Chciałbym w imieniu Kościoła prosić was o przebaczenie za skandale, które w ostatnim czasie wybuchły tak w Rzymie, jak i w Watykanie. Proszę was o przebaczenie, powiedział Franciszek na początku spotkania z wiernymi na placu Świętego Piotra. Nie wyjaśnił jednak, o jakie wydarzenia chodzi.

Za co przepraszał Franciszek?

Z polskiego punktu widzenia mogłoby się wydawać, że papież miał na myśli niedawne publiczne wystąpienie księdza Krzysztofa Charamsy, który przyznał się do homoseksualizmu. Jednak w samym Rzymie ta sprawa mocno przycichła. Włoska stolica żyje teraz  opisanym przez media skandalem w karmelitańskiej parafii. W liście do władz kościelnych parafianie zarzucili księdzu z kurii karmelitów bosych, że regularnie korzystał z usług męskich prostytutek najmowanych w Ogrodach Borghese. Według parafian, nie reagowali na to przełożeni księdza. Karmelici wszystkiemu zaprzeczają.

Ks. Gino Flaim: dzieci są współwinne pedofilii

Ks. Gino Flaim: dzieci są współwinne pedofilii

Ksiądz wyrozumiały dla pedofilów

Inny skandal wydarzył się w ubiegłym tygodniu, kiedy katolicki ksiądz z północnych Włoch sugerował, że dzieci są współwinne pedofilii. Niestety, są dzieci, które domagają się czułości, ponieważ nie zaznały jej w domu. Jeżeli znajdą one księdza, który odda się pokusie, to jest to dla mnie zrozumiałe, powiedział ksiądz Gino Flaim w wywiadzie telewizyjnym. Dodał też, że rozumie pedofilię, ale nie jest w stanie zrozumieć „choroby homoseksualizmu”.

Ksiądz Flaim po emisji programu został odsunięty od pełnienia posługi kapłańskiej, ale nie został wydalony ze stanu duchownego. 

Niedawnym zgrzytem był również ujawniony w mediach tajny list konserwatywnych kardynałów do papieża, pokazujący bezpardonową walkę watykańskich koterii. W liście kardynałowie wyrażali obawy, że wyniki trwającego synodu na temat rodziny zostaną zmanipulowane przez skrzydło postępowych hierarchów.

Ofiary księży pedofilów: Franciszkowi brakuje odwagi

Organizacja SNAP, zrzeszająca ofiary księży pedofilów oświadczyła, że papieskie przeprosiny są puste, dopóki głowa Kościoła nie zacznie działać bardziej zdecydowanie, żeby powstrzymać skandale seksualne z udziałem katolickich duchownych.

Ważniejszą rzeczą od naszego wybaczenia jest to, aby Franciszek zatrzymał nadużycia, podkreśliła organizacja w swoim oświadczeniu. Ale to wymaga odwagi, której papieżowi i biskupom nadal brakuje.

Źródła: www.nytimes.com, wyborcza.pl

Papież Franciszek ostro krytykuje swój Kościół

Papież Franciszek ostro skrytykował postawę hierarchów Kościoła katolickiego. W przemówieniu do kardynałów z Kurii Rzymskiej wymienił piętnaście chorób Kurii i całego Kościoła, m. in. patologię władzy, bogacenie się, poczucie wyższości, narcyzm, próżność oraz „duchowego Alzheimera”. 

Papież Franciszek wskazał na wiele chorób ludzi Kościoła, m. in. bogacenie się, skamienienie umysłowe, narcyzm, oportunizm i podwójne życie

Papież Franciszek wskazał na wiele chorób ludzi Kościoła, m. in. bogacenie się, skamienienie umysłowe, narcyzm, oportunizm i podwójne życie

Franciszek w rozbudowanym przemówieniu przestrzegał przed różnego rodzaju złem, które – jak podkreślił – występuje zarówno w Kurii, jak i wśród całej hierarchii kościelnej i chrześcijan. Nawoływał do rachunku sumienia. Wymienił katalog chorób Kościoła i szczegółowo je opisał. 

Patologia władzy i skamienienie umysłowe w Kościele katolickim

Zdaniem papieża, „patologia władzy” w Kościele przybrała rozmiary epidemii. Franciszek powiedział, że niektórzy ludzie Kościoła cierpią na chorobę „poczucia nieśmiertelności, niezbędności”. Radził iść na cmentarz, gdzie – jak zauważył – można zobaczyć nazwiska wielu osób, które uważały się za nieśmiertelne i niezastąpione. 

Papież mówił też o „skamienieniu umysłowym i duchowym”, które prowadzi do tego, że ludzie Kościoła stają się „maszynami” i „księgowymi”. Inni cierpią na „duchowego Alzheimera”, czyli zapominają o swym powołaniu, zamykają się w swoich murach, popadając w „kaprysy i manie”.  

Narcyzm, duchowa pustka i podwójne życie duszpasterzy

Papież potępił też poczucie wyższości u katolickich duchownych, ich narcyzm, rywalizację i próżność oraz „schizofrenię egzystencjalną” polegającą na prowadzeniu podwójnego życia. Skrytykował duchową pustkę, której  nie wypełnią dyplomy i tytuły akademickie. Franciszek zganił duszpasterzy, którzy ograniczają się do spraw biurokratycznych i są wymagający tylko wobec innych, a nie wobec siebie. „Sami prowadzą zaś często rozwiązłe życie” – dodał papież.

Wśród plag nękających Kościół papież wskazał „terroryzm plotek” i obgadywanie innych za plecami. Franciszek napiętnował oportunizm i „ubóstwianie” przełożonych dla osiągnięcia prywatnych korzyści, a także obojętność wobec innych i myślenie wyłącznie o sobie. Skrytykował „pogrzebowe miny” i „teatralną surowość” ludzi Kościoła. Powiedział, że potrzebna jest dawka humoru. 

Materializm katolickich duchownych i ich pogoń za zyskiem 

W swoim wystąpieniu Franciszek skrytykował też gromadzenie dóbr materialnych przez duchownych, chwalenie się bogactwem oraz pogoń za zyskiem i coraz wyższą pozycją. Powiedział, że w dążeniu do tego celu duchowni czasem usprawiedliwiają wszelkie środki. 

Zdaniem papieża, niektórzy ludzie Kościoła cierpią na „ekshibicjonizm” i odczuwają przyjemność, gdy widzą swoje nazwisko na pierwszej stronie gazety. 

Kurię Rzymską – której reformę przygotowuje ze swymi doradcami – Franciszek skrytykował za złe funkcjonowanie, nieskuteczność i nadmierną biurokrację. „Kuria, która nie dokonuje samokrytyki, nie zmienia się i nie poprawia, jest nieruchomym ciałem”– ostrzegł papież i zaapelował o wewnętrzną przemianę w Kościele.

Źródło: wiadomosci.onet.pl