Ksiądz częstował chłopców wódką. Libacją na plebanii zajął się prokurator

Najpierw dzieci z Rzymkowic miały spotkanie w sprawie bierzmowania, a potem proboszcz Zygfryd L. zaprosił je na libację na plebanii.

Ksiądz Zygfryd L.

Ksiądz proboszcz Zygfryd L. przyznał się, że częstował nastolatków wódką. Na zdjęciu – podczas święcenia drogi w Rzymkowicach.

Do tej pory nie mogę uwierzyć, że coś takiego się stało. Przecież ksiądz dobrze wiedział, że nasz syn jest chory na epilepsję – mówi pani Izabela z Rzymkowic w województwie opolskim.

Diagnoza: upojenie alkoholowe

12 czerwca wieczorem jej 14-letni syn Piotr wrócił do domu po 21.00 ze spotkania dla młodzieży przygotowującej się do bierzmowania. Spotkanie odbywało się na parafii i miało się zakończyć około 20.  Matka wyczuła od syna alkohol. Chłopiec początkowo nie chciał się przyznać, ale w końcu powiedział, że wypił kieliszek u księdza. Zaczął też zdradzać coraz więcej objawów upojenia alkoholowego.

Rodzice zawieźli Piotra na komisariat, gdzie policjanci dwukrotnie przebadali go alko­matem. Chłopiec miał ponad 1 promil w wydychanym powietrzu. Potem rodzice zabrali syna do nocnej przychodni w Nysie, gdzie skierowano go do szpitala. Nastolatek spędził noc na pediatrii ze zdiagnozowanym upojeniem alkoholowym.

Kiedy skończyła się pierwsza butelka, ksiądz poszedł po drugie pół litra

14-letni Piotr opowiedział rodzicom, że 12 czerwca wieczorem ksiądz Zygfryd L. z Rzymkowic najpierw odprawił mszę, a potem spotkał się z uczniami II klasy gimnazjum, by przygotować ich do bierzmowania. Po spotkaniu ksiądz pojechał kupić pizzę, a sześciu młodych chłopców poszło do niego na spotkanie w plebanii. Kiedy już zaczęli jeść, najstarszy z nich zapytał księdza, czy ma coś do picia. Wtedy proboszcz postawił pół litra wódki.

Syn mówił, że ksiądz kazał im polewać, ale pił razem z nimi, opowiada Izabela G., matka chłopca. Pili z jednego kieliszka, po kolei. Kiedy skończyła się pierwsza butelka, ksiądz poszedł po drugie pół litra. Piło czterech chłopców w wieku 14, 16, 17 i 18 lat.

Za rozpijanie nieletnich – do 3 lat więzienia

Informacja o zdarzeniu dotarła także do opolskiej kurii biskupiej. Rzecznik kurii powiedział, że biskup spotkał się z proboszczem. Zygfryd L. przyznał się i wyraził ubolewanie. Biskup zawiesił go czasowo w obowiązkach.

Policja przekazała sprawę nyskiej prokuraturze. Mamy jeszcze za mało materiału dowodowego, żeby komukolwiek postawić zarzuty, ale nie wykluczam, że do tego dojdzie, powiedział prokurator Bolesław Wierzbicki. Chcemy przesłuchać nieletnich. Będzie to o tyle trudne, że świadka poniżej 15 roku życia może przesłuchać tylko sąd.

Jeśli ksiądz Zygfryd L. zostanie uznanym za winnego rozpijania nieletnich, to zgodnie z kodeksem karnym za tego typu przestępstwo grozi kara do 3 lat więzienia.

Źródło: www.nto.pl

„Sekstaśmy” pogrążą księdza, byłego dyrektora szkół katolickich?

Ksiądz Andrzej T., który ubiegłym roku wpadł na jeździe po pijanemu, teraz ma kolejne kłopoty. Były dyrekotr Szkół Katolickich im. św. Ojca Pio w Zamościu, później proboszcz parafii w Lipsku, przeniesiony w marcu do Hrubieszowa, miał być szantażowany przez młodych ludzi, którzy posiadali nagrania jego seksualnych igraszek. Prokuratur  w Zamościu sprawdza teraz drugi wątek sprawy: czy zabezpieczone w komputerze proboszcza materiały to pedofilska pornografia.

Ksiądz Andrzej T., były dyrektor Szkół Katolickich im. św. Ojca Pio w Zamościu

Ksiądz Andrzej T., były dyrekotor szkół katolickich, jeździł samochodem po pijanemu, uprawiał seks z młodymi mężczyznami, ponadto prokuratura bada, czy posiadał pornografię dziecięcą. Na zdjęciu – wygłasza rekolekcje wielkopostne.

To nie pierwsze kłopoty księdza Andrzeja T. z wymiarem sprawiedliwości.

Pijany za kierownicą

W maju 2013 roku duchowny został zatrzymany, gdy prowadził samochód po pijanemu. Miał 0,84 promila alkoholu w organizmie, po incydencie stracił prawo jazdy. Został skazany na 1200 zł grzywny, sąd jednak po skardze duchownego zmniejszył tę kwotę do 800 zł i warunkowo umorzył postępowanie oraz zakazał mu prowadzenia pojazdów przez rok.

Seks z młodymi mężczyznami

Teraz prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie szantażowania księdza przez trzech młodych mężczyzn. Jednego z oskarżonych o szantaż ksiądz poznał na portalu gejowskim. Spotykali się wielokrotnie, aby uprawiać seks. Znajomy duchownego zaplanował wraz z dwoma kolegami prowokację, aby nagrać księdza w niedwuznacznej sytuacji. Jeden z nich, zaopatrzony w ukrytą kamerę, przybył na plebanię i zdobył materiał kompromitujący. Później chłopcy wrócili do parafii i pokazywali parafianom filmiki z nagim księdzem. Jemu samemu zaś zagrozili, że jeśli nie zapłaci im pół miliona złotych, to upublicznią nagrania.

Pornografia dziecięca?

Sprawa ma jednak drugie dno. Duchowny z ofiary szantażu może stać się podejrzanym. Biegli badają, czy zabezpieczone materiały znajdujące się w komputerze księdza Andrzeja T. nie mają charakteru pornografii z udziałem nieletnich.

Źródło: www.dziennikwschodni.pl

Ksiądz rozpijał nieletnich? Sprawę bada policja

Duchowny jednej z parafii na terenie powiatu nyskiego w województwie opolskim jest podejrzewany o rozpijanie małoletnich.

Ksiądz i alkohol


Policja otrzymała zgłoszenie w tej sprawie od rodziców dwóch nastolatków, którzy wrócili z plebanii pod wpływem alkoholu. Tę informację potwierdziła st. sierżant Katarzyna Janas, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nysie.

Jeden z chłopców ma 14 lat. Nastolatkowie zostali przebadani na obecność alkoholu przy rodzicach, powiedziała policjantka. Badanie wykazało, że chłopcy byli pod wpływem alkoholu.

Policja prowadzi postępowanie z artykułu 208 Kodeksu Karnego dotyczącego rozpijania małoletnich. Podejrzewaną osobą jest duchowny z parafii leżących na terenie powiatu nyskiego. Policja odmawia udzielania informacji na temat miejsca pracy duchownego, nie podaje też bliższych szczegółów sprawy.

Źródło: kontakt24.tvn24.pl

Pijany ksiądz spowodował kolizję i uciekł

Pijany ksiądz z Jasienicy spowodował stłuczkę z innym samochodem i uciekł z miejsca zdarzenia.

Pijany ksiądz


We wtorek 27 maja 55-letni ksiądz Adam C., proboszcz z Jasienicy, jechał ulicami tego 5-tysięcznego miasta w powiecie bielskim, siedząc za kierownicą swojej hondy civic. Gdy przejeżdżał obok urzędu miejskiego, uderzył w zaparkowany tam samochód marki renault. Ksiądz nie zatrzymał się jednak i odjechał, ale świadkowie zapamiętali markę auta i numery rejestracyjne.

Policja szybko ustaliła miejsce zamieszkania właściciela samochodu. Księdza Adama C. udało się zatrzymać na ul. Kościelnej w Jasienicy. Miał 1,5 promila alkoholu we krwi. Policjanci zabrali księdzu prawo jazdy. Za jazdę po pijanemu grozi mu do dwóch lat więzienia. Ksiądz tłumaczył, że nie miał czasu, aby się zatrzymać… z powodu zbliżającej się mszy.

Mieszkańcy gminy twierdzą, że ich duszpasterz od dłuższego czasu miał problemy z nadużywaniem alkoholu.

Źródło: bielskobiala.naszemiasto.pl

Pijany ksiądz potrącił kobietę. Dostał wyrok w zawieszeniu, mimo recydywy

Ksiądz Jan O. z Łowicza został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat za spowodowanie wypadku po pijanemu. Duchowny potrącił kobietę wracającą z kościoła.

Samochód pijanego księdza Jana O. z Łowicza

Samochód kierowany przez pijanego księdza Jana O. zjechał z trasy, uderzył idącą po chodniku kobietę i wbił się w słup sieci elektrycznej przy torach kolejowych.
 

Do wypadku doszło pod koniec grudnia 2013 roku. Ksiądz stracił panowanie nad samochodem, potrącił 42-letnią kobietę i uderzył w latarnię. Kobieta doznała wstrząśnienia mózgu, miała ranę ciętą na głowie i obrażenia szyi, łokcia oraz miednicy.

Ksiądz miał w organizmie blisko dwa promile alkoholu. Policjanci zabrali mu prawo jazdy i zobowiązali do stawienia się w komendzie następnego dnia. Duchowny przyszedł, jednak okazało się, że znów jest pijany. Badanie alkomatem wykazało, że miał prawie 1,8 promila alkoholu w organizmie. Ksiądz został wówczas zatrzymany, a przesłuchano go dopiero wtedy, gdy wytrzeźwiał. Prokuratura oskarżyła go o spowodowanie po pijanemu wypadku drogowego i potrącenie pieszej oraz prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości.

9 maja 2014 roku Sąd Rejonowy w Łowiczu skazał księdza na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat, mimo że duchowny działał w warunkach recydywy – w 2010 roku został skazany za prowadzenie samochodu po pijanemu, otrzymując roczny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.

Teraz, oprócz kary więzienia w zawieszeniu, ksiądz ma zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres pięciu lat. W tym czasie musi poddać się leczeniu odwykowemu. Sąd nakazał również duchownemu zapłatę 7 tys. zł nawiązki na rzecz poszkodowanej.

Kobieta została potrącona, gdy wraz z synem wracała z kościoła

video

Źródła: 1, 2, 3