Aż 30 śledztw przeciwko księżom oskarżanym o pedofilię umorzono od 2016 roku

Od początku 2016 roku umorzono 30 śledztw przeciwko duchownym, którzy mieli dopuścić się przestępstw seksualnych wobec dzieci – dowiedział się reporter RMF FM. Akta tych spraw przeanalizuje teraz ponownie specjalny zespół śledczych powołany w Prokuraturze Krajowej.

Zespół ma przede wszystkim ocenić przede wszystkim o ocenę, czy decyzje o umorzeniu postępowań były zasadne.  Sprawdzane są decyzje podejmowane przez prokuratorów w tych postępowaniach. Jeśli okazałoby się, że śledztwa umarzano bezpodstawnie, jest możliwość wszczęcia ich na nowo.

Nie wiadomo, kiedy te prace się zakończą. Jak twierdzą źródła, do których dotarł reporter RMF FM, nie da się tego określić ze względu na wielką liczbę akt, które trzeba szczegółowo przeanalizować.

Jednym z bardziej znanych niesłusznych umorzeń z wcześniejszych lat była sprawa księdza Michała M. z Tylawy, prowadzona w 2001 roku przez prokuraturę w Krośnie, kierowaną przez Stanisława Piotrowicza, dzisiejszego posła PiS i przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. „Dzieci były szczęśliwe i zadowolone”, mówił prokurator Piotrowicz, wyjaśniając decyzję o umorzeniu. Śledztwo jednak wznowiono po interwencji Ministerstwa Sprawiedliwości. Ksiądz został skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu.

 

Rzecznik Praw Obywatelskich mówi, że w sprawach pedofilii księży prokuratura okazywała niewystarczające zaangażowanie:  Często tam, gdzie trzeba było prowadzić głębsze i odważniejsze śledztwa, prokurator, ze względu na swoisty „sojusz tronu z ołtarzem”, zachowywał daleko idącą powściągliwość. 

Adam Bodnar twierdzi, że przestępstwa pedofilskie w Kościele traktowane są inaczej niż te poza Kościołem. Na przykład jeśli nauczyciel dopuszcza się molestowania, to odpowiada wówczas karnie, a cywilnie – zarówno on, jak i skarb państwa czy gmina, która go zatrudnia. W takich przypadkach są skazania, prokuratura działa zazwyczaj sprawnie, mówi Bodnar. Problem jest natomiast z Kościołem i kryciem przez niego takich przestępstw przez wiele lat, z brakiem dostępu do archiwów, czy z brakiem – niestety – odpowiedniego zaangażowania prokuratury.

Źródła: rmf24.pl,  wiadomosci.wp.pltygodnikpowszechny.pl

Matka Boska z tęczową aureolą – policja zatrzymała Elżbietę Podleśną

Matka Boska - tęczowa aureola

Informują o tym również media za granicą: policja w Polsce zatrzymała kobietę z powodu obrazków przedstawiających Matkę Boską z tęczową aureolą.

Zatrzymana osoba to Elżbieta Podleśna z Obywateli RP (jedna z 14 kobiet, które blokowały Marsz Niepodległości w 2017 r.). Jest psycholożką – terapeutką, aktywnie występuje w obronie obywatelskich wolności, praw kobiet, niezależności sądownictwa, broni praw ofiar czynów pedofilnych księży.

Postawiono jej  zarzut znieważenia uczuć religijnych przez rozklejenie w Płocku w okolicach kościoła św. Dominika nalepek z wizerunkiem Matki Boskiej z tęczową aureolą. Funkcjonariusze weszli o 6 rano do jej mieszkania w Warszawie, gdzie znaleźli kilkadziesiąt takich nalepek. Policją chciała zatrzymać Elżbietę Podleśną na 48 godzin; po interwencji jej adwokata skończyło się na przesłuchaniu, które trwało pięć godzin.

W sprawę zaangażował się sam szef MSWiA, Joachim Brudziński. Podziękował policji za sprawną akcję. Żadne bajanie o wolności i ‚tolerancji’ NIKOMU nie daje prawa do obrażania uczuć ludzi wierzących, napisał polityk.

Elżbieta Podleśna
Elżbieta Podleśna: Zdjęto mi odciski palców i pobrano materiał biologiczny. Poczułam się jak kryminalistka

Zaczęło się od kościelnego pokazu nienawiści

Rozlepienie wizerunku Matki Boskiej w tęczowej aureoli miało związek z wydarzeniami, które rozpoczęły się w Płocku w okresie świąt. Najpierw był Grób Pański w kościele św. Dominika, w którym zrównano pojęcie LGBT ze zjawiskami takimi jak hejt, kłamstwo, plotka czy chciwość. Incydent skomentował Ośrodek monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. „Pokaz nienawiści w kościele w Płocku! Jesteśmy przeciwni szerzeniu nienawiści, szczególnie przez instytucje, takie jak Kościół (…). To oni kształtują postawy społeczne, to oni są odpowiedzialni za krzywdę ludzi, do nienawiści, wobec których namawiają dla swojego interesu”.

Potem był protest płockich aktywistów, którzy poszli do kościoła – skończyło się wezwaniem policji i postępowaniami, m.in. o zakłócaniu aktu religijnego. Kilka dni później konferencję w pobliżu świątyni zorganizowali kandydaci na europosłów Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy. To w jej tracie okazało się, że okolice oklejone są obrazkami z Matką Boską w tęczowej aureoli.

Mobilizacja przeciwko zachodnim wartościom

Brytyjski „The Guardian” informuje o tej sprawie i przypomina, że obrażanie uczuć religijnych jest przestępstwem w rozumieniu polskiego kodeksu karnego. Zatrzymanej kobiecie grozi do dwóch lat więzienia.

„Rządząca prawicowa partia Prawo i Sprawiedliwość stara się zmobilizować swój żelazny elektorat w kampanii przed wyborami europejskimi, strasząc wizją kraju przytłoczonego zachodnimi liberalnymi wartościami”, komentuje brytyjski dziennik i cytuje Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział: Mamy do czynienia z bezpośrednim atakiem na rodzinę, dzieci, ta seksualizacja, WHO, gender, cały ruch LGBT, to jest wszystko do Polski importowane. 

Źródła: wiadomosci.wp.ploko.press, www.theguardian.com

Strajkujący nauczyciele są jak Judasze – pisze ksiądz. Obiboki i nieroby – mówi inny.

Judasz i srebrniki

Ksiądz Jacek Bram, wikariusz z Ustrzyk Dolnych i katecheta w tamtejszym Zespole Szkół Licealnych potępił strajk nauczycieli. W kościele w Lublinie ksiądz Eugeniusz Szymański nazwał uczestników strajku obibokami i nierobami.

Gorsząca jest postawa strajkujących, którzy zdradzili swoją misję dla trzydziestu srebrników. Judasz też odszedł od Chrystusa nie dlatego, że chciał przejść na stronę Jego wrogów, ale dlatego, że chciał mieć więcej pieniędzy, pisze ksiądz Jacek Bram w liście do nauczycieli szkoły, w której sam naucza jako katecheta.

Ksiądz Jacek Bram
Ksiądz Jacek Bram: nauczyciele dali się zmanipulować

Duchowny uważa, że nauczyciel, jak i ksiądz, nigdy nie powinien strajkować i nie jest to przejawem dyskryminacji, ale oznaką wielkości powołania.

Zdaniem księdza, strajkujący nauczyciele skłonni są poświęcić wartości dla paru groszy, bo dali się zmanipulować przez tych, którzy chcą zniszczyć rząd.

Rzecznik prasowy Archidiecezji Przemyskiej ks. Bartosz Rajnowski poproszony o komentarz w tej sprawie powiedział: Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. Także ksiądz.

Ks. Szymański: nauczyciele bezpodstawnie protestują

„Z ambony w kościele p.w. Miłosierdzia Bożego w Lublinie, w ogłoszeniach duszpasterskich, padły obrażające nas słowa, w których ksiądz proboszcz określił nas mianem obiboków i nierobów”, napisali nauczyciele w liście do Archidiecezji Lubelskiej. Ksiądz Eugeniusz Szymański mówił ponadto, że „strajkujący nauczyciel to nie nauczyciel”. Dodał, że „kiedyś nauczyciel uczył za darmo i oddawał życie za ucznia.”

Ks. Eugeniusz Szymański
Ksiądz Eugeniusz Szymański: kiedyś nauczyciel uczył za darmo

Podczas mszy rekolekcyjnej dla dzieci ks. Szymański zaproponował modlitwę za nauczycieli. Módlmy się o opamiętanie nauczycieli, którzy w tej chwili bezpodstawnie protestują. I o mądrość dla Polaków, żeby ta sytuacja konfliktowa została jakoś zgodnie z Bożą wolą rozwiązana, oznajmił ksiądz. Po tych słowach kilka dorosłych osób wyszło z kościoła.

Ks. Eugeniusz Szymański zasłynął wcześniej z tego, że zachęcał wiernych w kościele do głosowania na Prawo i Sprawiedliwość. Przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku mówił: Głosujcie na kandydatów z list PiS. Oni bronią wartości chrześcijańskich. W dniu wyborów samorządowych w roku 2018 ksiądz powiedział: Na koniec przypomnę jedno zdanie z dzisiejszego psalmu(…): Bóg miłuje prawo i sprawiedliwość.

Źródła: facebook.comwww.polsatnews.plwww.dziennikwschodni.pl

Skazanie za pedofilię to prześladowanie chrześcijan – uważa abp Marek Jędraszewski

Zdaniem abp Marka Jędraszewskiego, skazanie kardynała Georga Pella za przestępstwa pedofilskie jest przykładem łamania praw człowieka i prześladowania chrześcijan.

Abp Marek Jędraszewski
Abp Marek Jędraszewski: w Australii dzieją się straszne rzeczy

Wystarczy spojrzeć na to, co wiemy o sytuacji kardynała Pella w Australii. Straszne rzeczy, które mają tam miejsce, gdzie w imię pewnych reguł prawnych łamie się najbardziej podstawowe prawa człowieka, powiedział hierarcha podczas Europejskiego Kongresu Samorządów w Krakowie. Dodał, że chrześcijaństwo zawsze było prześladowane.

Kardynał George Pell, do niedawna wpływowy watykański dostojnik i były prefekt Sekretariatu ds. Ekonomii (odpowiednik ministra finansów w Stolicy Apostolskiej) został skazany w marcu na 6 lat więzienia za czyny pedofilne wobec dwóch chłopców (m.in. gwałt). Duchowny nie przyznaje się do winy. Apelacja ma być rozpatrzona w czerwcu.

Abp Jędraszewski już wcześniej okazywał troskę o księży skazanych za wykorzystywanie seksualne dzieci. Podczas konferencji prasowej w związku z ogłoszeniem raportu na temat pedofilii w polskim Kościele domagał się miłosierdzia dla sprawców i skrytykował zasadę „zero tolerancji”, uznając ją za totalitarną. Duchownych ściganych za przestępstwa wobec dzieci porównał do Żydów prześladowanych przez nazistów.

Prof. Stanisław Obirek: alternatywna rzeczywistość

prof. Stanisław Obirek
Prof. Stanisław Obirek: biskupi uciekają w przepaść

To słowa skandaliczne, nieprawdziwe i niedopuszczalne, mówi prof. Stanisław Obirek, komentując wypowiedź arcybiskupa Jędraszewskiego.

Zdaniem profesora, te słowa nie padły przypadkowo i są częścią przemyślanej retoryki. Moja hipoteza jest taka, że [arcybiskup] buduje alternatywną rzeczywistość, ocenia profesor. W tej alternatywnej rzeczywistości ofiarami prześladowań są księża ścigani za przestępczość seksualną.

Zdaniem profesora Obirka, podobną taktykę stosuje wielu duchownych katolickich w Polsce – np. Tadeusz Rydzyk, a także szeregowi księża, których wypowiedzi nie trafiają do mediów.

W mojej ocenie hierarchowie budują tę bańkę informacyjną na swoją zgubę. Nadal nie rozumieją, że przyspieszają schyłek swojej instytucji, mówi Stanisław Obirek. Jego zdaniem, abp Jędraszewski ucieka od spojrzenia prawdzie w oczy. Profesor domyśla się, że jednym z powodów takiej postawy jest udział abp. Jędraszewskiego w uciszaniu tych, którzy informowali o molestowaniu kleryków przez abp. Juliusza Paetza.

Podobnie robi znaczna część episkopatu, mówi prof. Obirek. To wygodne, ale to błąd. Nie chcą widzieć, że uciekają w przepaść.

Źródła: polsatnews.pl, natemat.pl

– aktualizacja z 10.04.2019 –

Dominik Jaśkowiec: przyzwoitość nie ma ceny

Na słowa metropolity krakowskiego zareagował Dominik Jaśkowiec, przewodniczący Rady Miasta Krakowa. Zapowiedział, że nie będzie uczestniczyć w spotkaniach publicznych z arcybiskupem Markiem Jędraszewskim.

Przyzwoitość nie ma ceny, napisał Jaśkowiec na Facebooku. Przypomniał, że kardynał George Pell był już dwukrotnie skazany przez australijskie sądy za przestępstwa seksualne wobec dzieci. Przewodniczący zaznaczył, że nigdy nie zgodzi się na relatywizowanie pedofilii.

Źródło: facebook.com

60 procent księży jest w związkach z kobietami

prof. Józef Baniak - 60 proc. księży ma dzieci

60 proc. księży jest w związkach z kobietami. 12 – 15 proc. ma z nimi dziecko. Tych liczb boi się Kościół – mówi autor badań, profesor Józef Baniak, socjolog religii z UAM. 

Profesor Baniak rozpoczął badanie tego zjawiska w latach 80. Wtedy i w latach 90. przebadał 300 byłych księży, a później – 800 księży, którzy wciąż pełnili posługę. 60 proc. z przebadanych duchownych jest lub była w związku z kobietami. Te badania wciąż nie są zakończone, ciągle ja aktualizuję, powiem nawet, że są już nieco nieaktualne, bo to zjawisko wciąż się nasila, mówi prof. Baniak

Metody badawcze

Użyłem tych metod, które są najskuteczniejsze, mówi naukowiec. A więc wywiad standardowy i pogłębiony oraz ankiety internetowe. Większość duchownych została przebadana za pomocą kwestionariuszy, inni się sami zgłaszali lub prof. Baniak sam do nich jeździł. Mówi, że ma szeroką siatkę kontaktów i posiada dostęp do danych wszystkich księży w Polsce.

Wiarygodność wyników

Profesor zapewnia, że użyte przez niego metody gwarantują wiarygodność wyników. Jestem profesjonalistą. Nie koloruję rzeczywistości, tylko opisuję ją w kolorach czarnym i białym, mówi Józef Baniak. Zapewnia, że kwestionariusze są tak skonstruowane, że mają wychwycić jakikolwiek fałsz. Ankieta jest trudna – ktoś, kto nie jest szczery, pogubi się w pytaniach, a ja to wychwycę. Profesor twierdzi, że badane przez niego zjawisko jest naprawdę bardzo rozległe i występuje we wszystkich diecezjach. Problem istnieje i rośnie. Związki księży z kobietami są ukryte, pół jawne, czasem nawet jawne. Wiedzą o tym biskupi, ale zamiatają to pod dywan.

Robert Więckiewicz, Joanna Kulig

Kadr z filmu ‚Kler’. Ksiądz (Robert Więckiewicz)
w nieformalnym związku z kobietą (Joanna Kulig)

Wszystko da się zbadać

Gdy prof. Baniak opublikował swoje badania, wywołał wzburzenie i falę krytyki. Zarzucano mu m.in., że zajmuje się czymś, czego nie da się zbadać. Wszystko się da zbadać, mówi prof. Baniak. Trzeba znać się na rzeczy, dysponować odpowiednimi funduszami i środkami, mieć dojścia do badanej grupy. Opowiada, że jeśli chodzi o ankiety, to księży do badań dobierał w większości losowo. Ci, którzy się sami zgłaszali, też w jakiś sposób byli „losowi”, bo nie byli proszeni o udział w badaniu. A nie ma lepszej metody doboru próby niż losowa lub kwotowa.

Księża sami zgłaszają się po radę

Prof. Baniak był atakowany przez ludzi, których bolało negatywne przedstawianie Kościoła. Zarzucano mu kłamstwo. Powątpiewano, by jakikolwiek ksiądz mógł dobrowolnie mówić o takich sprawach.  Naukowiec odpowiada, że zna to środowisko i ma w nim pewną renomę. Księża niejednokrotnie sami zgłaszają się do niego po radę, bo wiedzą, że od lat zajmuje się tą tematyką.  Duchowny często jest rozdarty –  z jednej strony chce być księdzem, z drugiej chce założyć rodzinę. I później mnie pyta, co on ma zrobić. Chce i jednego, i drugiego. Jeśli rzuci kapłaństwo, to jak utrzyma rodzinę? Przecież on niczego nie potrafi robić. Umie spowiadać, ale nie ma fachu w ręku.

Celibat jako narzędzie władzy

Z badań wynika, że większość księży nie akceptuje obligatoryjnego celibatu. Zdaniem prof. Baniaka, celibat jest jednak wygodny dla Kościoła jako instytucji, bo rozszerza władzę biskupów nad księżmi. Gdy ksiądz nie ma żony ani dzieci, żadnych formalnych zobowiązań rodzinnych, bez trudu można go przenosić z parafii na parafię, mówi naukowiec. Taki ksiądz-kawaler bierze walizki i rusza w drogę, do miejsca pracy wskazanego dekretem biskupa. Gdyby miał żonę i rodzinę, to pojawiłyby się problemy i napięcia między posłuszeństwem biskupowi a dobrem własnej rodziny.

ks. Tomasz Kijowski

Ks. Tomasz Kijowski, były rzecznik ŚDM, wywołał poruszenie,
gdy publicznie przyznał się, że ma dziecko

Kościół  to zataja

Profesor przyznaje, że temat związków księży z kobietami i dzieci pochodzących z tych związków jest „grząski”, ale nie bał się go podjąć. Po to jest nauka, żeby pokazywać i opisywać rzeczywistość. Zresztą to zjawisko nie jest niczym nowym. Trwa od lat, zamiatane pod dywan, mówi naukowiec. A kiedy mówi się o tym głośno, podnosi się wrzawa. Książa i biskupi wstydzą się i boją o tym mówić. Żaden nie wystąpi w mediach i nie powie tego głośno. Struktura Kościoła jest hierarchiczna i każdy duchowny ma nad sobą jakichś przełożonych, których reakcji się obawia.

Relegowany z wydziału teologicznego

Konsekwencji łamania tego tabu doświadczyłem na własnej skórze, mówi prof. Baniak. Był jednym ze współtwórców wydziału teologicznego UAM i pracował tam przez 10 lat. Został jednak relegowany z tego wydziału, kiedy w 2009 roku udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”,  mówiąc o łamaniu celibatu. Biskup poznański powiedział mu, że dopóki badania były przeznaczone dla wąskiego, zamkniętego grona, nie sprawiały problemu. Kościołowi jednak nie spodobało się upublicznienie tej tematyki. Prof. Baniak rozpoczął więc pracę na wydziale społecznym UAM.

Źródła: natemat.plwww.newsweek.pl