Abp Jędraszewski zwolnił pracownice za to, że nie mają mężów?

Abp Jędraszewski zwolnił pracownice za to, że nie mają mężów?

Archidiecezja Krakowska kierowana przez arcybiskupa Marka Jędraszewskiego zwolniła trzy pracownice z liczącego pięć osób biura prasowego. Wyjaśniła, że zwolniła osoby „niezamężne”, natomiast na stanowiskach pozostawiła te kobiety, które „w życiu prywatnym jako matki tworzą wraz ze swymi mężami katolickie rodziny”.

Najpierw do mediów trafiły informacje, że abp Jędraszewski  zwolnił wszystkie pięć kobiet, które pracowały w biurze prasowym Archidiecezji. Wypowiedzenie obowiązuje od 1 października, hierarcha dał więc swoim pracownicom zaledwie dwa tygodnie na znalezienie nowej pracy. Krakowska kuria w komunikacie poinformowała tylko, że pracownice biura były zatrudnione na podstawie umowy cywilnoprawnej.

Dzień później kuria wydała oświadczenie z informacją, że zwolniła nie pięć, lecz trzy osoby. Jednak ksiądz ekonom kurii na początku rzeczywiście poinformował o zwolnieniu całego pięcioosobowego składu biura. Jak dowiedzieli się dziennikarze (co kuria przemilczała), dzień później dwie pracownice zostały wezwane przez arcybiskupa Jędraszewskiego i ostatecznie pozostały na stanowiskach.

Kuria zwolniła samotne matki wychowujące adoptowane dzieci

W nowym oświadczeniu kurii zostały również podane prawdziwe powody zwolnienia trzech pracownic:

Joanna Adamik
Joanna Adamik: ”Samotnie wychowujemy adoptowane dzieci”

Podjęte działania dotyczą zakończenia współpracy jedynie z koordynatorem Biura, panią Joanną Adamik, i jej dwiema najbliższymi współpracowniczkami, które są osobami niezamężnymi.

– wyjaśnia kuria w oświadczeniu i dodaje:

Dwie pozostałe osoby, które w życiu prywatnym jako matki tworzą wraz ze swymi mężami katolickie rodziny, nadal pozostają pracownikami Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej.

Joanna Adamik skomentowała to na Facebooku. Nareszcie wiem! Zwolnili mnie i Kasię Katarzyńską za to, że nie mamy mężów, tylko samotnie (dodam, że z wyboru i będąc praktykującymi katoliczkami) wychowujemy adoptowane dzieci i jesteśmy rodzinami zastępczymi dla innych dzieciaków, a Monika Jaracz tylko za to, że nie ma męża ani dzieci.

Źródła: diecezja.pl, krakow.wyborcza.pl, facebook.com

Dodaj komentarz

avatar