Rozczarowanie po konferencji biskupów w sprawie pedofilii

Rozczarowanie po konferencji biskupów w sprawie pedofilii

Farsa, pokaz arogancji i manipulacji, demagogiczne tyrady – takie określania padają w komentarzach po konferencji prasowej, na której biskupi przedstawili raport o pedofilii w polskim Kościele. 

Jeśli ktoś oczekiwał po polskim Kościele skruchy i wstydu, musiał przeżyć spory zawód, pisze Michał Danielewski. Jego zdaniem, konferencja biskupów była farsą wywołującą zażenowanie i zdumienie. Dziennikarz „Gazety Wyborczej” zauważa, że biskupi Stanisław Gądecki i Marek Jędraszewski starali się usprawiedliwiać księży pedofilów, sięgając po argumenty  urągające elementarnej logice i poczuciu przyzwoitości.

Biskup Gądecki mówił, że pedofilia w Kościele jest „ideologicznym konstruktem” wymyślonym w celu osłabienia Kościoła.  Obwieścił również z bezwstydną beztroską, że przestępstwa pedofilskie popełniane są na całym świecie, we wszystkich środowiskach, a więc nieuprawnione jest wyróżnianie kościelnych sprawców.

Według biskupa winni są wszyscy inni, tylko nie Kościół: internet, pornografia, turystyka seksualna oraz – cokolwiek miałoby to znaczyć w kontekście pedofilii – handel organami.

W Kościele ani drgnęło

Kościół Katolicki w dalszym ciągu niewiele robi, aby zbudować przyjazną dla pokrzywdzonych atmosferę, która by mogła dodać im otuchy, pisze w portalu Oko.press Artur Nowak, prawnik i autor książek o nieprawidłowościach w polskim Kościele.

Głos hierarchów, których usłyszeliśmy w trakcie konferencji 14 marca, przypomniał najgorsze przemówienia Władysława Gomułki. Usłyszeliśmy oskarżenia i demagogiczne tyrady odrealnionych pasterzy.

Abp Marek Jędraszewski odrzucił zasadę »zero tolerancji« dla sprawców, ponieważ jego zdaniem ma ona charakter totalitarny – stosowali ją naziści wobec Żydów i bolszewicy wobec wrogów politycznych.  Zdaniem Artura Nowaka, wypowiedź biskupa doskonale pokazuje, że kiedy Kościół czuje się atakowany, hierarchowie nie panują nad emocjami i zamiast mówić o problemach – atakują na oślep. 

Brak empatii 

Polski Kościół stracił okazję, by wykazać się szczerą chęcią rozliczenia pedofilii. To opinia publicysty „Newsweeka” Jakuba Halcewicza-Pleskaczewskiego.

Abp Jędraszewski, który mówił, z czym kojarzy mu się zasada „zero tolerancji”, błądził w didaskaliach. Nie tego mogliśmy oczekiwać podczas prezentacji danych o przestępstwach seksualnych polskich duchownych.

Publicysta zarzuca biskupowi brak empatii i wyczucia oraz niepotrzebne generalizowanie poprzez podkreślanie faktu, że pedofilia to nie tylko problem Kościoła.

Episkopat broni siebie 

Ta konferencja jest jak naplucie w twarz ofiarom,  które od wielu lat domagają się zadośćuczynienia, odzyskania swojej godności, powiedziała dziennikarzom posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, znana z działalności na rzecz ofiar kościelnej pedofilii.  Podkreśliła, że Episkopat nie stanął po stronie ofiar, lecz bronił siebie jako instytucji, bronił też sprawców.

Agata Diduszko-Zyglewska z fundacji „Nie lękajcie się” zwróciła uwagę, że na konferencji prasowej biskupi nie poinformowali, jaką odpowiedzialność poniosą hierarchowie, którzy tuszowali kościelną pedofilię. Nie powiedzieli też, czy Kościół udostępni policji dane sprawców oraz czy zamierza wypłacać odszkodowania ich ofiarom.

Źródła: wyborcza.pl, oko.pressnewsweek.pl, tvn24.pl

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Liczba wątków
0 Liczba odpowiedzi w wątkach
1 Followers
 
Przejdź do najczęściej ocenianego komentarza
Przejdź do najpopularniejszego wątku
1 Liczba autorów komentarzy
Sowizdrzal Autorzy najnowszych komentarzy
najnowszy najstarszy oceniany
Sowizdrzal
Sowizdrzal

Zdumienie? A i owszem. Wzbudzono je u bezkrytycznych apologetów czystości sług bożych. Co zostało wyartykułowane oburzeniem;
,,Ile razy można przepraszać za niezawinione przez Kościół katolicki grzechy” (?)
Zażenowania doznali naiwni ufający w samonaprawiający się Kościół. Czym odwalili kawał dobrej roboty za urzędników instytucji ochraniającej swoich pedofilów.
Jakiż ten świat przewrotny. Zawinił negatyw a pokutuje za niego pozytyw.