Kuria mimo prawnego zobowiązania nie dopilnowała księdza pedofila. Nadal molestował chłopców. Czy papież zareaguje?

Kuria mimo prawnego zobowiązania nie dopilnowała księdza pedofila. Nadal molestował chłopców. Czy papież zareaguje?

Warszawska kuria kierowana przez kard. Kazimierza Nycza zobowiązała się przed sądem do „bezwzględnego i skutecznego nadzoru” nad księdzem pedofilem. Jednak nie zapewniła tego nadzoru, przez co ksiądz popełniał kolejne przestępstwa. Mimo to kuria nie ma sobie nic do zarzucenia.

W 2007 roku ksiądz Piotr D. został skazany za to, że przez cztery lata molestował chłopca, którego przygotowywał w szkole do pierwszej komunii. W apelacji sąd zmienił mu karę więzienia na wyrok w zawieszeniu.

Sąd, podejmując decyzję o zawieszeniu kary, zaufał warszawskiej kurii, która zobowiązała się do „bezwzględnego i skutecznego nadzoru” nad księdzem pedofilem.

Kurią już wtedy kierował arcybiskup Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Przeniósł duchownego do Domu Opiekuńczo-Leczniczego w Pilaszkowie pod Warszawą, powierzając mu funkcję kapelana ośrodka.

Tam, mimo zapewnień o nadzorze, ks. Piotr D. przez dwa lata molestował małoletnich chłopców i obcował z nimi płciowo. Wszystko uwieczniał na zdjęciach i filmach. Kiedy sprawa wyszła na jaw, w 2011 roku został skazany trzy lata i sześć miesięcy więzienia.

Kuria się broni – i pisze nieprawdę

Sprawa księdza Piotra D. została opisana w raporcie Fundacji „Nie lękajcie się”, przekazanym papieżowi Franciszkowi. Dokument przedstawia przypadki chronienia księży pedofilów przez polskich hierarchów.

Warszawska kuria odpiera zarzuty Fundacji i w swoim oświadczeniu próbuje wykazać, że kard. Kazimierz Nycz ma w tej sprawie czyste ręce. Niestety, mija się z prawdą:

• Wbrew jej sugestiom ksiądz Piotr D. nie był skutecznie nadzorowany i mógł swobodnie spotykać się z dziećmi na terenie kościelnego ośrodka.
• Był kapelanem, choć kuria zapewnia, że zakazano mu m.in. odprawiania mszy.
• Wbrew zapewnieniom kurii, najprawdopodobniej dopuściła się ona naruszenia prawa cywilnego i kanonicznego. Według prof. Ewy Łętowskiej kuria jest „winna niedopilnowania księdza D.”. Kardynał Nycz może być z tego powodu usunięty z urzędu.

prof. Ewa Łętowska - Strona kościelna uporczywie twierdzi, że nie może być odpowiedzialna za duchownych w znaczeniu karnym oraz cywilnym, tłumacząc, że nie po to ich wyświęcano, żeby gwałcili dzieci. To rozumowanie jest nic niewarte. W tym przypadku kuria warszawska zobowiązała się do »bezwzględnego i skutecznego nadzoru«, ale nie zapewniła go. Ponosi więc winę za niedopilnowanie księdza, a ta wina uzasadnia odpowiedzialność majątkową. Wynika to z art. 415 kodeksu cywilnego (odpowiedzialność za czyn własny), według którego »kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia«

Brak skutecznego nadzoru nad skazanym księdzem to złamanie zobowiązania, które kuria złożyła przed sądem. Dlatego nawet jeśli kard. Kazimierz Nycz nie wiedział o molestowaniu chłopców w podległym mu ośrodku, sąd może uznać, że kuria jest winna zaistniałej sytuacji i pociągnąć ją do odpowiedzialności finansowej.

Papież może usunąć kardynała Nycza – ale czy to zrobi?

Także na gruncie prawa kanonicznego biskup wcale nie musi świadomie przyzwalać na popełnianie przestępstw przez podległego mu księdza, żeby ponieść za nie odpowiedzialność. W 2016 roku papież Franciszek wydał list apostolski „Jak kochająca matka”. Według jego przepisów, w przypadku nadużyć wobec nieletnich biskupa można usunąć ze stanowiska, gdy „w poważnym stopniu uchybił sumienności, której wymaga od niego jego urząd duszpasterski, nawet jeśli nie było w tym jego poważnej winy moralnej”.

Po otrzymaniu raportu Fundacji „Nie lękajcie się” papież Franciszek i jego administracja nie mogą udawać, że nie wiedzą o „uchybieniu sumienności” przez Kazimierza Nycza. Czy papież zareaguje i Watykan osądzi polskiego kardynała?

Źródło: oko.press

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Liczba wątków
0 Liczba odpowiedzi w wątkach
0 Followers
 
Przejdź do najczęściej ocenianego komentarza
Przejdź do najpopularniejszego wątku
1 Liczba autorów komentarzy
Sowizdrzal Autorzy najnowszych komentarzy
najnowszy najstarszy oceniany
Sowizdrzal
Sowizdrzal

Papież Franciszek nic nie uczyni w sprawie ,,uchybienia sumienności” prze eminencję Nycza. Nie pozwalają mu na to;
-słabe oparcie w kurii rzymskiej,
-fundamentalna pozycja polskiego kościoła w europejskim katolicyzmie,
-kręgosłup jezuicki (najpodlejszego z zakonów) papieża
i parę pomniejszych języczków u wagi.
Cały Kościół katolicki, łącznie z papieżem obowiązuje instrukcja Crimen sollicitationis z 1922r. poszerzona o homoseksualizm i pedofilię w 1962 r. A także klauzula z 2001 r. ,,prawa wyłączności” autorstwa J. Ratzingera (prefekt Kongregacji Nauki Wiary).
Pod groźbą wykluczenia z łona Kościoła oraz ekskomuniki papa Franco nic nie może. Oznaką niemocy był pocałunek złożony na ręce Marka Lisińskiego podczas audiencji.