Ksiądz Wojciech L. skazany na 6 lat więzienia za molestowanie harcerzy

Ksiądz Wojciech L. z gdyńskiego Obłuża molestował seksualnie dwóch harcerzy, swoich podopiecznych. Starszego z nich również bił. Twierdzi, że robił to dla ich zbawienia. Sąd w Gdyni skazał go na sześć lat więzienia.

Sprawa wyszła na jaw w lipcu ubiegłego roku. Wtedy właśnie ksiądz Wojciech L, wykorzystał seksualnie dwóch chłopców (14-latka i 18-latka) na obozie w Bieszczadach, gdzie wybrał się z harcerzami. Chłopcy opowiedzieli o wszystkim swoim mamom, a one zawiadomiły organy ścigania.

Ks. Wojciech L. z Obłuża

Ks. Wojciech L. wykorzystywał seksualnie harcerzy
z myślą o ich zbawieniu

Ksiądz Wojciech L., który pełnił posługę w gdyńskiej parafii św. Andrzeja Boboli, był również harcmistrzem jednej z pomorskich drużyn harcerskich. Był członkiem Rady Duszpasterstwa Harcerzy Archidiecezji Gdańskiej. 

Surowy i stanowczy, ale wielki przyjaciel dzieci, tak opisuje księdza jedna z parafianek. Najbardziej przyjaźnił się z najsłabszymi dziećmi, z rozbitych rodzin, porzuconymi przez matki lub ojców, wychowywanymi przez religijnych dziadków.

Molestowanie jako droga do zbawienia

Ksiądz harcmistrz przyznał się do molestowania harcerzy. Ja tylko chciałem doprowadzić ich do zbawienia, powiedział śledczym prowadzącym jego sprawę. Harcerze spowiadali mu się z swoich grzechów, a ksiądz zadawał im pokutę. Polegała ona na tym, że chłopcy musieli zaspokajać jego potrzeby seksualne. Ksiądz twierdzi, że prowokowali go swoim zachowaniem i strojem. Spowiadali się z masturbacji. W trakcie śledztwa duchowny przekonywał, że wykorzystywał seksualnie nastolatków dla ich dobra – chciał w ten sposób pomóc im na drodze do zbawienia. Pragnął, aby stali się lepszymi katolikami, Polakami i dziećmi Boga. 

Ks. Wojciech L. - najlepsza drużyna ZHR

Drużyna ks. harcmistrza Wojciecha L. (w środku) w 2011 roku zdobyła tytuł najlepszej drużyny Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej

Prokuratura początkowo przedstawiła duchownemu dwa zarzuty: doprowadzenie małoletniego do poddania się innej czynności seksualnej oraz wykorzystania zależności zawodowych w celu zmuszenia podwładnego do poddania się innej czynności seksualnej. Jednak w toku postępowania zwiększono liczbę zarzutów do pięciu, bo śledczy ustalili, że ksiądz molestował podopiecznych także wcześniej, przed wyjazdem.

Sąd nie wierzy w zbawienne działanie molestowania

Proces rozpoczął się w maju tego roku. Sąd utajnił postępowanie twierdząc, że kieruje się dobrem poszkodowanych. Po siedmiu rozprawach zapadł wyrok. Sąd uznał, że ksiądz Wojciech L. dopuścił się wszystkich zarzucanych mu czynów: kilka razy wykorzystał obu chłopców – na biwaku oraz na terenie plebanii w Gdyni. Obu kazał się rozbierać, po czym chłopcy musieli masturbować swojego oprawcę. Starszego z nich ksiądz bił przy tym kablem.

Wojciech L. został skazany na 6 lat więzienia. Zakazano mu również przez 12 lat zbliżać się do obu pokrzywdzonych; dożywotnio nie może wykonywać żadnej pracy z dziećmi. Musi też zapłacić odszkodowania na rzecz obu chłopców: 80 tys. zł dla 14-latka i 60 tys. zł dla 18-latka.

Wyrok nie jest prawomocny. Obrończyni księdza zapowiedziała, że wraz ze swoim klientem rozważy apelację po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku. Skazany ksiądz od lipca ubiegłego roku przebywa w areszcie.

Źródło: www.trojmiasto.pl, natemat.pl, www.newsweek.pl

Dodaj komentarz

avatar