Szczątki dzieci z katolickiego ośrodka w Irlandii – będzie ekshumacja

Szczątki prawie 800 niemowląt i małych dzieci spoczywają w szambie na terenie byłego katolickiego ośrodka w Tuam. Rząd Irlandii wydał zgodę na sądową ekshumację tych szczątków.

Tablica - zagłodzone dzieci w Tuam

Tablica upamiętniająca dzieci zmarłe z głodu i chorób w katolickim ośrodku w Tuam

Ośrodek w Tuam dla panien z dziećmi w hrabstwie Galway na zachodzie Irlandii prowadzony był w latach 1926-61 przez siostry Matki Bożej Wspomożenia Wiernych (Bon Secours). Mieszkające tam kobiety były traktowane jak niewolnice – zmuszano je do bezpłatnej pracy i oddzielano od dzieci, które masowo umierały z chorób i niedożywienia. Ciała zmarłych dzieci zakonnice wrzucały do starego, betonowego szamba przy budynku ośrodka.

Ten masowy grób odkryła w 2014 roku miejscowa historyk Catherine Corless. Jestem wstrząśnięta liczbą pochowanych tam dzieci, to dla mnie szok, mówiła wówczas. Jednak dopiero teraz, po czterech latach od tego odkrycia, irlandzki rząd zgodził się na sądową ekshumację szczątków dzieci, by zapewnić im godny pochówek. Szczątki mają być też przebadane przez specjalistów z dziedziny medycyny sądowej w celu identyfikacji.

Milczenie papieża

Papież Franciszek

Franciszek milczy w sprawie Tuam

Cała operacja w Tuam ma kosztować od 6 do 13 mln euro. Gdy w sierpniu przebywał z wizytą w Irlandii papież Franciszek, przedstawiciele rządu w Dublinie pytali go o ewentualne współfinansowanie tej operacji przez Watykan. Papież do tej pory nie odpowiedział na to pytanie.

Finansowe wsparcie w wysokości 2,5 mln euro zaoferowały natomiast siostry Bon Secours, które prowadziły ośrodek w Tuam. Rząd zaakceptował tę ofertę, ale społecznicy zajmujący się gehenną dzieci w Tuam twierdzą, że kwota jest zbyt niska. Catherine Corless uważa, że zakonnice powinny pokryć co najmniej połowę całkowitych kosztów. Zakon zarabiał pieniądze na tych dzieciach, nie ma co do tego wątpliwości, powiedziała Corless.

Dzieci na sprzedaż i dzieci do zagłodzenia

Ośrodek w Tuam był częścią kościelno-państwowego systemu „domów opieki” w Irlandii. Kościół katolicki otrzymywał od państwa ogromne dotacje na utrzymanie ośrodków, jednak celem tego systemu nie była opieka nad kobietami i dziećmi. Chodziło o pozyskiwanie dzieci do adopcji, z których Kościół czerpał zyski. Zakonnice sprzedawały dzieci najczęściej do USA, gdyż adopcje przez amerykańskie małżeństwa były bardzo dochodowe dla Kościoła.

W katolickich ośrodkach prze­pro­wa­dza­no ok­rut­ną se­le­kcję – za­kon­ni­ce dob­rze od­ży­wia­ły tyl­ko te dzie­ci, któ­re uzna­ły za na­da­ją­ce się do adop­cji, a po­zos­ta­łe gło­dzi­ły. Sza­cu­je się, że umie­ra­ło co trze­cie dziec­ko.

Specjalna komisja śledcza bada obecnie historię tych placówek w całej Irlandii. Przebywały w nich dziesiątki tysięcy „upadłych kobiet”, jak Kościół nazywał panny z dziećmi. Przy okazji sierpniowej wizyty papieża Franciszka w Irlandii znów wróciła dyskusja nad nieludzkim traktowaniem kobiet i dzieci w katolickich instytucjach wspieranych przez państwo.

Źródła: www.reuters.comwww.rte.iewww.independent.ie

Dodaj komentarz

avatar