Podczas mszy ksiądz namawiał do głosowania na kandydata PiS

Podczas mszy w Tarnowie ksiądz Zbigniew Krzyszowski namawiał wiernych, by głosowali na kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Na stronie internetowej parafii pojawiły się też wytyczne dla wyborców. Jest to sprzeczne z oficjalnymi zapewnieniami polskich hierarchów, że Kościół nie uczestniczy w agitacji politycznej.

„Za tydzień wybory. (…) przypominam, że głosowanie na wrogów Ojczyzny to grzech. A na prezydenta kandyduje Kazimierz Koprowski (PiS) i na niego warto zagłosować, oczywiście zgodnie z sumieniem”, powiedział na zakończenie mszy ksiądz Zbigniew Krzyszowski, proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Tarnowie. Poinformował o tym na Facebooku Marcin Pulit, były prezes i redaktor naczelny Radia Kraków.

Na stronie internetowej parafii wśród różnych informacji jest też apel: „Głosujmy zgodnie z sumieniem. Jednak popieranie wrogów Ojczyzny i Kościoła jest poważnym nieporządkiem moralnym”.

Wytyczne dla parafian w sprawie głosowania w wyborach

Później, w rozmowie z dziennikarzami ksiądz Krzyszowski tłumaczył, że jego parafianie kandydują do samorządu i wypadało mu powiedzieć, by ludzie poszli i zagłosowali, a także na kogo.

Zapytany, dlaczego umieścił taki wpis na stronie parafii, proboszcz powiedział, że zrobił to po obejrzeniu bloku wyborczego w TVP. Wzburzyło go, że niektórzy kandydaci mówili o zniesieniu lekcji religii w szkołach i opowiadali się przeciwko finansowaniu Kościoła.

Ks. Zbigniew Krzyszowski
Ks. Zbigniew Krzyszowski i fragment jego biogramu na stronie internetowej parafii

Według obowiązujących przepisów, agitacja wyborcza w kościołach nie jest zakazana. W 2013 roku z inicjatywy SLD powstał projekt ustawy zakazującej agitacji w kościołach, ale został odrzucony głosami Prawa i Sprawiedliwości i Solidarnej Polski.

Jednak polscy biskupi przekonują, że Kościół jest neutralny politycznie. Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi w 2015 roku napisali, że „Kościół mocą swej misji oraz zgodnie ze swą istotą nie powinien wiązać się z żadną partią lub systemem politycznym, gospodarczym czy społecznym”. Te słowa jednak nie potwierdzają się w praktyce.

Źródła: krakow.wyborcza.pl, swstkostka.pl

Dodaj komentarz

avatar