Kościół przyparty do muru. Zapowiedział raport o pedofilii

Kościół w Polsce został przyparty do muru przez oburzone i żądne prawdy społeczeństwo, pisze portal pikio.pl, informując o tym, że Episkopat zapowiedział wydanie raportu o pedofilii polskich księży.

Dokument o wykorzystywaniu dzieci przez katolickich duchownych ma powstać bardzo szybko, bo do końca listopada. Powiedział o tym abp Wojciech Polak po zakończeniu zebrania biskupów w Płocku. Raport ma ujawnić liczby, które mówią o molestowaniu nieletnich przez księży i pokazać, jakie działania podjęto wobec duchownych, którzy dopuścili się tych przestępstw. 

Raport o pedofilii powinien być niezależny – a nie będzie

Adam Szostkiewicz

Adam Szostkiewicz: Czekamy na niezależny raport o pedofilii w polskim Kościele

Z dystansem do tych zapowiedzi odnosi się publicysta „Polityki” Adam Szostkiewicz. Na swoim blogu pisze, że konieczny jest niezależny raport o pedofilii w Kościele w Polsce. Zwraca uwagę, że jeśli archiwa Kościoła nie są w pełni dostępne, a gremia badające kościelną pedofilię nie są niezależne od Kościoła, to skuteczna walka z tym złem tak naprawdę nie jest możliwa.

Publicysta przypomina niemiecki raport o kościelnej pedofilii, powstały po przebadaniu 35 tysięcy teczek personalnych księży i zakonników z lat 1945-2014. Z tych danych wynika, że w tym czasie w Niemczech doszło do ponad 3700 przypadków nadużyć seksualnych popełnionych przez ponad 1600 duchownych.   

Na razie o raporcie analogicznym do niemieckiego nic nie słychać, pisze Szostkiewicz. A tylko taki dokument byłby krokiem naprzód. Z twardymi danymi. Ile przypadków pedofilii odnotowano, ile trafiło do sądów kościelnych, ilu duchownych wydalono z kapłaństwa, ilu przeniesiono do pracy bez możliwości kontaktu z młodocianymi?

Zdaniem Szostkiewicza, z pedofilią w Kościele można walczyć tylko wtedy, gdy istnieje bezstronność państwa i wymiaru sprawiedliwości, a Kościół nie uchyla się od odszkodowań dla ofiar pedofilów w sutannach. A do tego jeszcze daleka droga.

Sceptycyzm internautów

W większości komentarzy internautów widać nieufność do działań zapowiadanych przez Kościół. Oto kilka głosów:

• Na jakiej podstawie ma powstać ten dokument (i to jeszcze w błyskawicznym tempie 2 miesięcy), skoro kościół przez lata twierdził, ze nie posiada rejestrów? […] Nie wierzę w „nawrócenie” kościoła w tej sprawie.

• Mam uwierzyć w dobre intencje i wiarygodność takiego dokumentu? Po latach zamiatania spraw pod dywan i wmawiania, że problem pedofilii KK nie dotyczy?

• Z inicjatywy społeczników powstaje interaktywna mapa ujawniająca miejsca działań księży-pedofilów w Polsce. Prace nad mapą trwają od roku, a wszelkie próby uzyskania informacji od sukienkowych nie przynosiły rezultatów. A teraz w tempie ekspresowym kk ma sporządzić „dokument” na ten temat.

• Nie wierzę w uczciwość tego „dokumentu”. Rzucą jakiś mały ochłap dla gawiedzi, bo stężenie pedofilskie wkoło kościoła rośnie i nie wypada im ignorować. 

Źródła: pikio.plszostkiewicz.blog.polityka.pl, wiadomosci.gazeta.pl

Dodaj komentarz

avatar