„Kler” trafia na przeszkody, ale je pokonuje

Próby zablokowania „Kleru” przyczyniają się do wzrostu zainteresowania tym filmem – ocenia Michał Szułdrzyński. Tymczasem z kilku miast napłynęły wiadomości, że „Kler” pokonuje przeszkody, które mu stawiano.

Czy cenzura rzeczywiście jest tym, co prawica chce zaproponować polskiej kulturze?, pyta w „Rzeczpospolitej” Michał Szułdrzyński. Zarzuca głupotę lokalnym politykom, którzy w różnych miejscowościach próbują uniemożliwić projekcję filmu „Kler”. Myśląc, że w ten sposób zapunktują u swoich wyborców prawicowi samorządowcy w istocie tylko przyczyniają się do budowy atmosfery skandalu, a zatem do promocji najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego, pisze publicysta.

Specjalny pokaz „Kleru” w Ostrołęce

Zbigniew Hołdys

Zbigniew Hołdys: w Ostrołęce jak za komuny
 

Ostrołęka bywa nazywana „miastem katechety”, bo jej prezydent Janusz Kotowski, członek PiS, pracował kiedyś jako katecheta – z wykształcenia jest teologiem, absolwentem Akademii Teologii Katolickiej. Jedyne kino w mieście należy do Ostrołęckiego Centrum kultury, które podlega prezydentowi. Dyrektor Centrum potwierdził w katolickim radiu Nadzieja, że kino nie pokaże „Kleru”.

Tymczasem producenci filmu zapowiedzieli, że zorganizują w Ostrołęce niezależny pokaz „Kleru”. Nie ustalono jeszcze, gdzie i kiedy odbędzie się emisja, ale w mieście są sale nadające się do tego celu. Poinformował o tym Zbigniew Hołdys, który rozmawiał na ten temat z producentami. Wcześniej artysta zamieścił w internecie krytyczny komentarz, w którym zarzucił prezydentowi Ostrołęki, że postępuje podobnie jak komuniści w PRL, którzy również odbierali mieszkańcom dostęp do kultury.

Na Facebooku zdobywa też popularność żart Szymona Majewskiego: W Ostrołęce złapano mężczyznę z Warszawy, który za piwo opowiadał mieszkańcom „Kler”.

W Ełku każdy ma prawo wyboru

„Kler” obejrzą mieszkańcy Ełku, choć emisję filmu próbował powstrzymać radny Wojciech Kwiatkowski, pisząc w tej sprawie wniosek do prezydenta miasta. To krytyka duchowieństwa, a ja jestem członkiem Kościoła katolickiego i nie życzę sobie, żeby takie filmy pokazywano w samorządowym kinie, napisał radny. Dodał, że katolicy traktują Kościół jak matkę, a nie opluwa się własnej matki.

Jednak prezydent Tomasz Andrukiewicz nie ma zamiaru blokować „Kleru”. Napisał w swoim oświadczeniu, że wniosek radnego traktuje wyłącznie jako jego prywatną opinię. Zaznaczył, że nie jest rolą prezydenta ingerowanie w repertuar kin. Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo wyboru. Także tego, czy iść, czy nie iść do kina na film, pisze prezydent Ełku.

W Kraśniku zwyciężyła chęć zarobku

Mieszkańcy Kraśnika mieli nie obejrzeć „Kleru”. Dyrekcja miejscowego kina „Metalowiec” uznała bowiem, że nie włączy tego filmu do repertuaru placówki. Dyrektor Wojciech Gołoś miał wątpliwości, czy film Wojciecha Smarzowskiego „nadaje się” do emisji w Kraśniku. Zmienił jednak zdanie, prawdopodobnie dlatego, że „Kler” wywołuje olbrzymie zainteresowanie. Chcemy zarobić, powiedział dyrektor w rozmowie z portalem wp.pl.

Kraśnickie kino podniosło ceny biletów na „Kler” – ze zwyczajowych 15 do 20 zł. Ponadto dyrekcja uznała, że film będą mogły obejrzeć tylko osoby dorosłe. Obejrzałem zwiastun i przekonałem się, że ten film nie nadaje się dla młodszych osób. Całego filmu nie widziałem, powiedział dyrektor.

Rekordowe zainteresowanie

„Kler” wejdzie na ekrany polskich kin w piątek 28 września. Po festiwalu w Gdyni, gdzie film zdobył nagrodę publiczności, jego rozgłos wciąż rośnie. Kina w wielu miastach planują rekordowe liczby seansów – od kilkunastu do kilkudziesięciu dziennie.

Źródła: www.rp.plwww.moja-ostroleka.pl, kultura.onet.pl, wiadomosci.wp.pl

Dodaj komentarz

avatar