Prof. Obirek: Jan Paweł II wychował nam kler

Od czasu pontyfikatu Jana Pawła II polscy biskupi byli nominowani według zasady „mierny, bierny, ale wierny”. Dlatego niemal nie mamy w hierarchii wybitnych osobowości, mówi prof. Stanisław Obirek w rozmowie z Arturem Nowakiem, adwokatem, współautorem książki o pedofilii w Kościele „Żeby nie było zgorszenia”. 

Skąd się biorą narcyzm i buta duchowieństwa?, pyta Artur Nowak. Według prof. Obirka, księża to często osoby, które w pierwszym pokoleniu osiągnęły awans społeczny w rodzinie, ukończyły studiaJednocześnie to wykształcenie jest dość ograniczone, zawężone do teologii, i to pojmowanej po katolicku. Takim ludziom brakuje szerszych horyzontów, oczytania oraz inteligenckiej ogłady, dlatego przykrywają kompleksy pyszałkowatością i pewnością siebie.

Pieniądze, władza i seks jako namiętności kleru

Profesor Stanisław Obirek

Stanisław Obirek: księżom często brakuje szerszych horyzontów
 

Ponadto polscy księża nie mają wrażliwości na ubogich, uważa Stanisław Obirek. Konflikty między parafianami a klerem często dotyczą kwestii materialnych. Zdarza się, że ksiądz stanowczo domaga się datków na budowę kościoła zbyt dużego jak na potrzeby wspólnoty albo dyktuje tak wysokie opłaty za pogrzeby, że parafianie zadłużają się, by pochować bliską osobę. Wierni widzą, że te wszystkie opłaty są niewspółmierne do pracy włożonej przez księży. Widzą u duchownych żądzę pieniędzy, a także żądzę władzy i seksu – te namiętności uchwycił Wojciech Smarzowski w filmie „Kler”.

Z drugiej strony wierni akceptują feudalną relację podporządkowania klerowi, a taki afirmatywny klerykalizm sprzyja nadużyciom, zwraca uwagę Artur Nowak. Zdaniem Obirka, wierni często chcą chronić nieskazitelny wizerunek księży, dlatego ludzie pokazujący uwikłanie Kościoła w pedofilię wciąż trafiają na silny opór społeczny. A opór ten powstaje z inspiracji biskupów, którzy nierzadko utrudniają stawianie przestępców przed wymiarem sprawiedliwości.

Jan Paweł II – mit przesłania prawdę

Artur Nowak

Artur Nowak: desakralizacja Jana Pawła II 
 

Do największych zaniedbań w sprawie pedofilii w Kościele doszło za czasów Jana Pawła II, zwraca uwagę Artur Nowak, powołując się na najświeższe raporty z USA i Australii. Byli członkowie Legionu Chrystusa twierdzą, że w Watykanie wiedziano, że jego przywódca Marcial Degollado molestował nieletnich, ale wpływowy duchowny kupił sobie bezkarność, przekazując duże sumy na dobroczynność sekretarzowi papieża – księdzu Dziwiszowi, mówi Nowak. Przypomina, że za pontyfikatu polskiego papieża odpowiedzialności uniknął kardynał Bernard Law, który tuszował przestępstwa pedofilskie księży w Bostonie. Pozostaje pytanie: czy jesteśmy gotowi na tak szybką i brutalną desakralizację Jana Pawła II?

Dekonstrukcja mitów jest najtrudniejsza, mówi Stanisław Obirek. Polską romantyczną narrację zwieńcza postać Jana Pawła II, który – wedle tej narracji – jednoczył Polaków, obalił komunizm na świecie i pokazywał Zachodowi, jak żyć. Profesor ma jednak nadzieję, że za sprawą pedofilii odżyje jakaś dyskusja wychodząca poza ten mit. Nie da się ignorować kolejnych dowodów na to, że człowiek wynoszony na ołtarze, wywyższany i podziwiany, z prawdziwymi zasługami i ze szlachetnymi intencjami, mniej lub bardziej świadomie krył zbrodniarzy. Obirek przypomina, że Jan Paweł II nie tylko był wyrozumiały wobec hierarchów odpowiedzialnych za pedofilię, takich jak Law, Groer, Mc Carrick, ale sam mianował ich biskupami, a potem kardynałami.

Media powinny mówić o pedofilii w Kościele

Artur Nowak zastanawia się, czy papież Franciszek wie o tym, że arcybiskup Michalik obarczał ofiary pedofilii winą za prowokowanie księży? Czy wie o tym, że sprawcę przestępstw pedofilskich, księdza Kanię, polscy biskupi przenosili po kolejnych skandalach na „nowe łowiska”?

Obawiam się, że jest tak jak z Janem Pawłem II, mówi Stanisław Obirek. Osoby, które mogłyby mu powiedzieć, milczą w imię źle pojętej solidarności i interesu Kościoła. Profesor liczy na większą aktywność mediów w sprawie kościelnej pedofilii. Zwraca uwagę, że wyrok przyznający milion złotych odszkodowania ofierze księdza pedofila ożywił ten temat – pojawiają się kolejne sprawy, opowieści molestowanych osób, śledztwa dziennikarskie, nowe raporty. To wszystko tworzy masę krytyczną i w końcu coś się do Watykanu przebije.

Źródło: wyborcza.pl

Dodaj komentarz

avatar