Watykan zarabia na świętości: 750 tys. euro za kanonizację

Po raz kolejny okazuje się,  że w działalności Kościoła katolickiego zasadniczą rolę odgrywają pieniądze. Każdy proces kanonizacyjny to transakcja handlowa, na której Watykan zarabia setki tysięcy euro. Co więcej,  nie księguje tych pieniędzy.

Kościół i pieniądze

Wierni mają świętych, a Kościół ma pieniądze

Informacje o wielkich dochodach Watykanu z procesów kanonizacyjnych i beatyfikacyjnych zawarte są w jednej z wydanych niedawno dwóch książek o nadużyciach finansowych za Spiżową Bramą. Książka nosi tytuł „Via Crucis” [Droga krzyżowa], a jej autorem jest znany włoski dziennikarz śledczy Gianluigi Nuzzi. (Jednocześnie ukazał się angielski przekład tej książki pod tytułem „Merchants in the Temple” [Kupcy w świątyni].)

Książka oparta jest na poufnych watykańskich dokumentach i nagraniach, które zostały wyniesione z Watykanu przez pracowników kurii rzymskiej.

Kościół zarobił dziesiątki milionów euro na swoich świętych

Nuzzi pisze, że średnia cena za kanonizację to około 500 tysięcy euro, a najwyższe ceny dochodzą do 750 tysięcy euro. „Obejmują one m.in koszty wszystkich prezentów, które trzeba wręczyć hierarchom zaproszonym do udziału w ceremoniach i uroczystościach organizowanych w kluczowych fazach procesu kanonizacyjnego. Hierarchowie ci mają powiedzieć kilka słów na temat cudów dokonanych przez przyszłego świętego lub błogosławionego”, pisze Nuzzi w swojej książce. Dodaje, że procesy, które nie przyciągają hojnych donatorów bywają odwlekane.

Wszelkie zyski z darów mających pomóc w uzyskaniu świętości teoretycznie powinny wpływać na konto funduszu do spraw ubogich, utworzonego w Banku Watykańskim. Ale fundusz ten pozostaje w stagnacji – dysponuje sumą zaledwie kilkuset tysięcy euro, a w ciągu minionych dwóch lat biedni nie otrzymali z niego ani centa. Tymczasem Watykan uzyskuje milionowe dochody za wynoszenie na ołtarze kandydatów do świętości. Nuzzi przypomina, że sam Jan Paweł II  beatyfikował 1338 osób w 147 procesach i kanonizował 482 osoby w 51 procesach. Jednak w Watykanie nie ma dokumentów dotyczących finansowych aspektów tych działań. „Nie ma żadnej księgowości dokumentującej działalność, która przyniosła zyski rzędu kilkudziesięciu milionów euro”, pisze Nuzzi.

Wiara katolicka – znakomite źródło dochodów

Dziennikarz podkreśla, że Watykan dysponuje ogromnym majątkiem, lecz nie sprawuje nad nim kontroli, przez co dochodzi do korupcji. Z książki Nuzziego – oraz drugiej publikacji pod tytułem „Avarizia” [Chciwość] autorstwa Emiliana Fittipaldiego – można ponadto dowiedzieć się o przywłaszczaniu pieniędzy przeznaczonych na cele dobroczynne, wielkich pieniądzach lokowanych m.in. w nieruchomościach, przywilejach finansowych watykańskich dostojników i milionach euro, które znikają z Watykanu w niewyjaśnionych okolicznościach.

Z rozległości i skali finansowych działań Watykanu oraz nadużyć związanych z tymi działaniami wynika jedno: o ile wierni Kościoła katolickiego na całym świecie mogą być przekonani, że w Kościele chodzi o Boga, świętość, zbawienie itd., to w rzeczywistości za działalnością tej instytucji kryją się zwykłe interesy finansowe. Nie po raz pierwszy okazuje się, że religijność milionów ludzi to świetna okazja do zarabiania dużych pieniędzy.

Źródła: www.thetimes.co.uk, bigstory.ap.org

Dodaj komentarz

avatar