Uczenie chłopców sprzątania prowadzi do kryzysu rodziny – mówi abp Gądecki

Niektórym rodzicom podoba się uczenie chłopców, że winni po sobie sprzątać, a nie czekać, aż zrobią to za nich dziewczynki – ubolewa arcybiskup Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Jego zdaniem, jest to przejaw „ideologii genderyzmu”, która pod płaszczykiem zachęcania do równego podziału obowiązków domowych jest ukrytą promocją związków jednopłciowych.

Abp Stanisław Gądecki

Abp Stanisław Gądecki uważa, że uczenie chłopców sprzątania to przejaw ”ideologii genderyzmu”, prowadzącej do kryzysu rodziny

Pociągające jest również hasło, że wszyscy ludzie są sobie równi i mają prawo do szczęścia, mówi abp Gądecki w wywiadzie dla „Naszego Dziennika”. Lecz jednocześnie rodzice często nie uświadamiają sobie tego, że w imię przezwyciężania stereotypów uwarunkowanych kulturowo ukazuje się przy okazji różne modele partnerskie jednopłciowe jako równoważne rodzinie.

Rodzina cierpi…

Arcybiskup udzielił tego wywiadu w przeddzień Zgromadzenia Nadzwyczajnego Synodu Biskupów, poświęconego rodzinie. Według hierarchy, polska rodzina cierpi. Za spadek liczby urodzeń arcybiskup obwinia „mentalność antykoncepcyjną” i „indywidualistyczny model antropologii”. Potępia zamieszkiwanie par przed ślubem, przyrównując to do „eksperymentowania na osobach ludzkich”.

Przewodniczący Episkopatu krytykuje „źle pojmowane zaangażowanie społeczne, z wymogiem wszechobecnej poprawności politycznej oraz z nachalną ideą państwa laickiego jako wyrazu nowoczesności i rozwoju”.  Arcybiskupowi nie podoba się, że „życie rodzinne jest traktowane jako sprawa prywatna, oderwana od eklezjalnego wymiaru wiary”.

…a Kościół się boi

Kościół zawsze potrafił się bać, komentuje filozof, prof. Roman Kubicki i jako przykład podaje teorię Kopernika, która wbrew świadectwu ludzkich oczu udowadnia, że to nie Słońce kręci się dookoła Ziemi.

Dzisiaj Kościół boi się zmian w sposobie organizacji społeczeństwa. W XXI wieku człowiek rodząc się jako kobieta nie jest już przypisany do z góry określonej roli, trudno temu zaprzeczyć, mówi filozof. Zwraca uwagę, że Kościół protestancki zrozumiał już te przemiany i uznał, że kobiety mogą być kapłanami.

Natomiast Kościół katolicki, jak podkreśla prof. Kubicki, wciąż przyjmuje wobec zmian społecznych postawę lękliwą i skrajnie konserwatywną. A zwłaszcza Kościół w Polsce, gdzie biskupi są szczególnie konserwatywni.

Źródła: www.naszdziennik.pl, poznan.wyborcza.pl

Dodaj komentarz

avatar