Z Kościołem lepiej nie zadzierać? Radny z Inowrocławia dowiaduje się, że wstąpił w niego szatan

Inowrocławski radny Jacek Olech zajmuje się kontrowersyjną dotacją dla miejscowej bazyliki. Jego zdaniem, miejskie pieniądze dla parafii mogły być przyznane niezgodnie z prawem. Od pewnego czasu radny odbiera dziwne telefony.

Św. Antoni z Padwy wypędzający szatana

”W pana musiał wstąpić diabeł. Musimy to wytępić” – takie telefony otrzymuje radny Jacek Olech. Na ilustracji: fresk z Montefalco, ”Św. Antoni z Padwy wypędzający szatana”

Niedawno ksiądz egzorcysta z Podkarpacia oświadczył, że dostaje SMS-y od diabła. Natomiast w Inowrocławiu telefon stał się narzędziem tajemniczych egzorcystów, przekonanych o tym, że szatan zawładnął duszą radnego Jacka Olecha. Zapowiadają, że zajmą się jego osobą. My wiemy, że jest pan dobrym człowiekiem, ale tym razem się pan pogubił. W pana musiał wstąpić diabeł. Musimy to wytępić – takie słowa słyszy od pewnego czasu radny w słuchawce swojego telefonu.

Te numery są niemożliwe do identyfikacji, wyjaśnia Jacek Olech. „Express Bydgoski” pisze, że radny nie zamierza nigdzie tego zgłaszać, bo nie czuje się nękany.

Inowrocławski radny Jacek Olech uważa, że miejska dotacja dla parafii mogła być przyznana niezgodnie z prawem

Inowrocławski radny Jacek Olech uważa, że miejska dotacja dla parafii mogła być przyznana niezgodnie z prawem.

Gazeta przypuszcza, że telefony mają związek z drążeniem przez radnego sprawy kontrowersyjnej dotacji dla inowrocławskiej bazyliki. Jacek Olech podejrzewa, że miejska dotacja dla parafii na likwidację kotłowni węglowej na rzecz wykonania instalacji gazowej mogła być niezgodna z prawem.

Czy parafia dopuściła się oszustwa?

Moi rozmówcy twierdzą z całą stanowczością, że parafia od dawna posiadała ogrzewanie gazowe, a kocioł węglowy był tylko nieczynną pozostałością. Likwidacja paleniska stałopalnego z zamianą na inne ekologiczne może podlegać wsparciu ze strony miasta tylko w przypadku prawdziwej likwidacji istniejącej i czynnej kotłowni. Mielibyśmy prowadzone czynności pozorne w celu uzyskania nienależnej korzyści majątkowej, ocenia Jacek Olech.

Piec węglowy przed biurem parafialnym

Piec węglowy przed biurem parafialnym. Jacek Olech podejrzewa, że parafia dostała dotację na ogrzewanie gazowe, choć już takie miała, a piec węglowy to tylko nieczynna pozostałość.

Postępowanie w tej sprawie wciąż prowadzą inowrocławscy policjanci zajmujący się przestępczością gospodarczą. Sprawa ciągnie się już długo, choć wydaje się prosta: albo ogrzewania gazowego wcześniej nie było i dotację przyznano prawidłowo, albo było i pieniądze powinny zostać zwrócone.

Wyjaśnienia na policji składał już proboszcz parafii, ksiądz Dariusz Żochowski. Duchowny odmówił wyjaśnień dziennikarzom. Nie jest zadowolony, że ktoś się tym interesuje. To, że jakieś środowiska wciąż tą sprawą żyją jest smutne, powiedział proboszcz.

Ratusz wspiera parafię: „polityczna hucpa”

Nie czekając na wyniki śledztwa prezydent Inowrocławia zapewnił, że miasto podarowało parafii pieniądze bez naruszenia prawa. Wszystkie działania Urzędu Miasta i proboszcza bazyliki mniejszej są zgodne z prawem i nie ma absolutnie żadnych w tej sprawie uchybień, napisał prezydent Ryszard Brejza w liście do księdza Dariusza Żochowskiego oraz proboszczów innych inowrocławskich parafii. Zdaniem prezydenta, zawiadomienie do prokuratury ma charakter politycznej hucpy, w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi.

Źródła: express.bydgoski.pl, inowroclaw.7dni.pl

Dodaj komentarz

avatar