Przywileje finansowe Kościoła

Minimalne podatki księży; brak podatków z „tacy” i usług takich jak śluby, pogrzeby, chrzty; ulgi za darowizny; ulgi i zwolnienia z podatku od nieruchomości – to tylko niektóry przywileje finansowe Kościoła katolickiego i innych Kościołów w Polsce.

Zyski z ''tacy'' - ważna część kościelnych dochodów - są zwolnione z podatku
Zyski z „tacy” – ważna część kościelnych dochodów – są zwolnione z podatku

Księża w naszym kraju nie są opodatkowani na ogólnych zasadach, a od swojej pracy w parafii płacą symboliczne, zryczałtowane podatki, które nie są uzależnione od wysokości ich dochodów. Podatek proboszcza zależy od liczby mieszkańców w parafii, a w przypadku wikariusza dodatkowo liczy się również wielkość miejscowości, w której mieści się parafia.

Dla proboszczów utworzono 16 stawek ryczałtu. Najniższa jest w parafii, gdzie liczba mieszkańców nie przekracza tysiąca: 420 zł w 2014 r. Najwyższa – 1502 zł – w ponad dwudziestotysięcznej parafii.

Wikariusze zostali podzieleni na sześć grup podatkowych. W 2014 r. najmniejszy podatek – 127 zł – przewidziano dla tych, którzy pełnią posługę w parafiach liczących do tysiąca mieszkańców w małych gminach lub miastach (do 5 tys. mieszkańców). Wikariusze w takich samych parafiach, lecz w większych miastach (ponad 50 tys. mieszkańców) płacą 380 zł.

Podatki wikariuszy w większych parafiach są mniej zróżnicowane. Najwyższe są w parafiach o liczbie mieszkańców powyżej 10 tys. i w zależności od wielkości miejscowości, w której znajduje się parafia wynoszą od 440 do 486 zł.

Są to stawki kwartalne, waloryzowane co roku. Rosną jednak bardzo powoli.

Dochody z tacy, ślubów, pogrzebów, chrzcin itp. – bez podatku

Pieniądze zbierane w czasie nabożeństw, powszechnie zwane tacą, stanowią dużą część dochodów osób duchownych. Formalnie nie są to pieniądze księży, lecz Kościoła, który jednak nie płaci od nich podatku dochodowego od osób prawnych (CIT).

Ministerstwo Finansów wyjaśnia: Dochody z tzw. tacy stanowią dochody z niegospodarczej działalności Kościołów. Są one zwolnione od podatku dochodowego od osób prawnych i w tym zakresie kościelne osoby prawne nie mają obowiązku prowadzenia ewidencji wymaganej przez przepisy podatkowe. Ten sam przywilej dotyczy też zysków ze ślubów, chrztów, pogrzebów.

Kościół nie płaci więc CIT, ale okazuje się, że nie płaci również podatku VAT. Ani pieniądze z tacy, ani taki usługi jak ślub, pogrzeb, bierzmowanie, chrzest itp. nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług.

Dochody z działalności gospodarczej księży – symboliczne podatki

Podatek CIT teoretycznie powinny płacić kościelne firmy, ale jest on symboliczny, bo Kościół szeroko korzysta z przywileju zwolnień podatkowych, jaki zapewnia mu ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. W ustawie czytamy, że dochody z działalności gospodarczej osób prawnych Kościołów i innych związków wyznaniowych są zwolnione od opodatkowania w części, w jakiej zostały przeznaczone w roku podatkowym lub w roku po nim następującym na cele kultowe, oświatowo-wychowawcze, naukowe, kulturalne, działalność charytatywno-opiekuńczą, punkty katechetyczne, konserwację zabytków oraz na inwestycje sakralne i inwestycje kościelne, których przedmiotem są punkty katechetyczne i zakłady charytatywno-opiekuńcze, jak również remonty tych obiektów. Te same zasady zawiera ustawa o CIT.

Okazuje się więc, że w 2013 roku wszystkie kościelne firmy w Polsce zapłaciły zaledwie… 78 tysięcy złotych podatku CIT. Dla porównania: wszystkie osoby prawne prowadzące działalność gospodarczą w 2013 roku odprowadziły do budżetu państwa prawie 28 miliardów złotych.

Podatek od nieruchomości – zwolnienia i ulgi

Nasze państwo przyznało Kościołowi liczne ulgi i zwolnienia w przypadku podatku od nieruchomości. Kościół w ogóle nie płaci podatku od tych nieruchomości, które są wykorzystywane na cele kultu religijnego. Podatkiem nie są objęte również nieruchomości mieszkalne duchownych i członków zakonu, o ile są wpisane do rejestru zabytków alba służą jako internaty przy szkołach i seminariach duchownych. Podobne zwolnienie przysługuje domom zakonów kontemplacyjnych, domom formacyjnym zakonów oraz domom księży emerytów i sióstr emerytek, a także częściom mieszkalnym przy siedzibach władz kościelnych.

Kościół nie jest natomiast zwolniony od podatku od tych nieruchomości, które wykorzystuje na działalność gospodarczą. Za swoje użytki rolne i lasy płaci podatek rolny i leśny.

Ulgi za darowizny – pole do poważnych nadużyć

Podatnicy są zachęcani przez państwo, by przekazywali darowizny Kościołowi. Zachętą są ulgi w podatku dochodowym. W niektórych przypadkach, takich jak darowizny na działalność charytatywno-opiekuńczą Kościoła (np. hospicja, noclegownie lub stołówki dla biednych i bezdomnych) darczyńca może odliczyć od dochodu pełną kwotę przekazanej darowizny, obejmującą nawet 100 procent rocznego dochodu podatnika!

Nietrudno sobie wyobrazić, że łatwo tu o nadużycia, zwłaszcza że są one trudne do wykrycia, Darczyńca może dogadać się z obdarowanym duchownym, by wystawił zaświadczenie o wpłaceniu znacznie wyższej kwoty niż ta, którą faktycznie otrzymał. Fiskus chciał zlikwidować tę ulgę, ale w Polsce nie jest to proste, bo trzeba byłoby zmienić ustawy regulujące stosunki państwa z Kościołami. Zwiększono więc jedynie obowiązki dokumentowania takich darowizn, ale jest to przeszkoda łatwa do pokonania.

Skoro prawo ułatwia oszustwa, takie oszustwa mają miejsce. Było już kilka głośnych afer związanych z ulgami za darowizny. Na przykład były wicemarszałek województwa łódzkiego Leszek K. chciał zarobić kilka tysięcy złotych dzięki fałszywym zaświadczeniom o darowiznach na rzecz kilku parafii.

Fundusz Kościelny – finansują go podatnicy

Bardzo powoli postępują prace nad zastąpieniem Funduszu Kościelnego dobrowolnym odpisem podatkowym na Kościoły. Fundusz ten zasilany jest z naszych podatków kwotą przekraczającą 90 mln zł rocznie.

Rząd nieśmiało sugeruje likwidację Funduszu Kościelnego, proponując w zamian, by każdy podatnik miało prawo do przekazania 0,5 procent swojego rocznego podatku na wybrany przez siebie Kościół. Jeśli zrobiłoby to 40 proc. podatników, to według ostrożnych szacunków Kościoły dostałyby 140-150 mln zł rocznie.

Kościół katolicki nie wierzy jednak w hojność swoich wiernych i nie ma wielkiej ochoty na wprowadzenie tego mechanizmu. Czerpanie pieniędzy z budżetu państwa jest dla Kościoła znacznie pewniejszym źródłem dochodów.

Źródło: wyborcza.pl

Dodaj komentarz

avatar