Oczekujemy od Franciszka czynów, a nie słów przeciwko klerykalnej pedofilii

Papież Franciszek powiedział niedawno w wywiadzie prasowym, że 2 procent duchownych Kościoła katolickiego – czyli jeden na pięćdziesięciu – dopuszcza się przestępstw seksualnych na dzieciach. Świat często domagał się ujawnienia tego rodzaju danych, ale nigdy wcześniej Kościół ich nie podawał – pisze w gazecie „Belfast Telegraph” Ian Elliott, niezależny irlandzki  konsultant w sprawie bezpieczeństwa dzieci.

Ian Elliott

Autor artykułu Ian Elliott był szefem irlandzkiej Krajowej Komisji Ochrony Dzieci (NBSC). Zrezygnował z tej funkcji w ubiegłym roku. Obecnie jest niezależnym konsultantem w sprawie bezpieczeństwa dzieci.

Zdumiałem się więc, kiedy zobaczyłem liczbę podaną przez głowę Kościoła i natychmiast zadałem sobie pytanie: jak papież to policzył? Moje dotychczasowe doświadczenia nauczyły mnie, że należy bardzo ostrożnie podchodzić do opinii przedstawianych jako fakty. Często się zdarza, że swoje poglądy na temat pedofilii kleru kościelni hierarchowie wyrażają tak, jakby były one faktami.

Pamiętam publiczne oświadczenie kardynała George’a Pella w Australii, kiedy tamtejszy rząd utworzył komisję do zbadania instytucjonalnych nadużyć seksualnych w tym kraju. Jego pewność siebie, gdy opowiadał, w jaki sposób australijski Kościół katolicki radzi sobie z tym problemem okazała się całkowicie nieuzasadniona.

Przypominam też sobie zapewnienia czołowych duchownych w Irlandii, że wszystkie znane im zarzuty seksualnego wykorzystywania dzieci przez księży były zgłaszane organom państwowym, podczas gdy w rzeczywistości sprawy miały się zupełnie inaczej. Gdyby hierarchowie poprzedzali swoje wypowiedzi słowami „Moim zdaniem…” albo „Zostałem poinformowany, że…”, wówczas okazałoby się, co naprawdę wyrażają: przypuszczenia.

Krótko mówiąc, powinniśmy odróżniać opinię od faktu.

Kiedy podawana jest tak ważna informacja, jak odsetek pedofilów w Kościele katolickim, to powinna ona przynajmniej kierować do konkretnych danych lub dowodów, na których została oparta. A więc jeśli mielibyśmy dać wiarę oświadczeniu papieża Franciszka, powinniśmy założyć, że zna on rzeczywiste liczby przypadków wykorzystywania dzieci przez księży na całym świecie. Jeśli chodzi o mnie, to od razu zastanawiam się, w jaki sposób papież zdobył taką wiedzę.

Papież Franciszek: ''Zjawisko pedofilii dotyczy 2 procent duchownych w Kościele''

Papież Franciszek: ”Zjawisko pedofilii dotyczy 2 procent duchownych w Kościele”

Kościół katolicki jest instytucją globalną, działającą zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się. Wiem z własnego doświadczenia, jak trudno jest pozyskać dokładne informacje na temat liczby klerykalnych przestępstw pedofilskich w Irlandii – a przecież jesteśmy rozwiniętym krajem, z dostępem do nowoczesnych technologii, z wykwalifikowanymi specjalistami zatrudnianymi przez Kościół katolicki.

U nas ciągle jest to wielkie wyzwanie, a co dopiero w innych krajach, o mniejszych zasobach i możliwościach. Jestem więc głęboko przekonany, że Kościół katolicki jako instytucja nie  ma danych upoważniających go do składania ostatecznej deklaracji na temat rzeczywistego odsetka pedofilów w swoich szeregach. Co więcej, mam wrażenie, że Kościół jest bardzo daleki od tych danych.

Zachęcające jest to, że papież Franciszek usiłuje ustalić te dane i przekazać je opinii publicznej. Wysłał kilka wyraźnych sygnałów, że chciałby zająć się plagą pedofilii wśród duchownych i usunąć ją z Kościoła katolickiego. Trzeba to przyjąć z zadowoleniem, ale z całym szacunkiem chciałbym zauważyć, że klerykalną pedofilię skuteczniej zwalczą czyny, a nie słowa.

Możemy nie znać faktycznej liczby przestępstw pedofilskich księży, ale przecież nie mamy wątpliwości co do wielu spraw, które już wyszły na jaw. Istnieje szerokie pole dla przeprowadzenia rzeczywistych zmian i wykonania konkretnych działań w celu rozwiązania tego problemu w Kościele.

Chciałbym zachęcić papieża Franciszka, aby skupił się na tych działaniach, biorąc pod uwagę, że jego i nasza wiedza o pedofilii w Kościele jest częściowa – co nie powinno jednak powstrzymywać go od czynów.

Źródło: www.belfasttelegraph.co.uk

Dodaj komentarz

avatar