Ksiądz skazany za nielegalny pochówek

Ksiądz Zygmunt Zimnawoda, sprawca nielegalnego pochówku, został skazany przez świebodziński sąd. Ksiądz, niezgodnie z prawem, pochował serce prałata Sylwestra Zawadzkiego pod pomnikiem Jezusa w Świebodzinie.

Ksiądz Zygmunt Zimnawoda, sprawca nielegalnego pochówku w Świebodzinie

Ksiądz Zygmunt Zimnawoda, sprawca nielegalnego pochówku

Prałat Sylwester Zawadzki, prekursor budowy pomnika Jezusa w Świebodzinie, zapisał w swoim testamencie prośbę, aby jego serce pochowano pod gigantyczną figurą. Prawo nie przewiduje jednak takiej możliwości. Zgodnie z ustawą, ludzkie szczątki mogą spocząć tylko na cmentarzach lub w innych wyznaczonych miejscach. Ten przepis jest konieczny, aby uniknąć zagrożeń epidemiologicznych.

Prałat Zawadzki zmarł w kwietniu 2014 r., a kilka dni później pochowano go na świebodzińskim cmentarzu. Po kilku tygodniach ksiądz Zygmunt Zimnawoda, który przejął parafię po księdzu Zawadzkim, pogrzebał serce swojego poprzednika pod figurą, bez wiedzy Sanepidu i władz gminy.

Winny, skazany, ale nie ukarany

Przesłuchaliśmy świadków, zebraliśmy pełen materiał i sprawę oddaliśmy do sądu. Pochówek, który nie jest zgodny z ustawą o cmentarzach, jest wykroczeniem, wyjaśnia Katarzyna Wrocławska, rzeczniczka świebodzińskiej policji.

Nielegalny grób pod figurą Jezusa w Świebodzinie

Nielegalny grób pod figurą Jezusa w Świebodzinie

Ksiądz Zimnawoda został skazany za zorganizowanie pochówku serca w niedozwolonym miejscu. Sąd uznał księdza za winnego, ale odstąpił od wymierzenia kary. W tym wypadku mógł to być areszt lub grzywna do 5 tysięcy złotych. Według sądu, istnieją okoliczności łagodzące – ksiądz wypełniał wolę przyjaciela zapisaną w testamencie i nie zdawał sobie sprawy, że łamie prawo.

Ksiądz odchodzi – z nieznanych powodów?

Po tej sprawie ksiądz Zimnawoda odszedł z parafii, ale zaprzecza, że ta decyzja jest konsekwencją afery pochówkowej. Zaprzecza również kanclerz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, ksiądz Piotr Kubiak: Takich zmian w naszej diecezji są rocznie dziesiątki. Dlatego proszę tych dwóch spraw nie łączyć. Oficjalnie nie wiadomo więc, dlaczego sprawca nielegalnego pochówku opuścił parafię.

Prokuratura: lekarze również złamali prawo

Prokuratura zajęła się także lekarzami i kierownictwem szpitala w Świebodzinie. Lekarzowi za zbezczeszczenie zwłok grozi do dwóch lat więzienia. Śledczy stoją na stanowisku, że wola zmarłego nie miała tu znaczenia. Ani lekarzowi, ani innej osobie nie wolno rozczłonkowywać zwłok, by pochować je w różnych miejscach. Lekarz powinien znać zapisy ustawy, która reguluje, jak należy obchodzić się z ludzkimi szczątkami. Lekarze wyjęli serce księdza podczas specjalnie zorganizowanej sekcji zwłok, której nie zleciła prokuratura – nie było podstaw, by wykonywać sekcję, bo ksiądz umarł śmiercią naturalną.

Źródła: zielonagora.gazeta.pl, www.gazetalubuska.pl

Dodaj komentarz

avatar