Katolicki ksiądz odprawia egzorcyzmy wobec prezydenta i premiera

Wypędzajmy złe duchy, mówił podczas kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej prowadzący uroczystości katolicki ksiądz Stanisław Małkowski. Powiedział, że najprostszym na to sposobem są egzorcyzmy. 

Katoliccy politycy oraz ksiądz Stanisław Małkowski (pierwszy z prawej) podczas wypędzania złych duchów

Katoliccy politycy oraz ksiądz Stanisław Małkowski (pierwszy z prawej) podczas wypędzania złych duchów z prezydenta, premiera i innych polityków

Po tych słowach ksiądz zaczął się modlić, aby złe duchy opuściły tych ludzi, których traktują jako swoich funkcjonariuszy. Czyli według księdza m.in. prezydenta Bronisława Komorowskiego, oraz takich polityków jak premier Donald Tusk, Ewa Kopacz i Hanna Gronkiewicz-Waltz. Na to zebrani politycy Prawa i Sprawiedliwości zaczęli klaskać. 

Ksiądz Stanisław Małkowski mówił m.in. że zły duch jest kłamcą i ojcem kłamstwa. (…) a zarazem jest księciem tego świata, chce zająć miejsce Boga w ludzkich sercach i ludzkich społecznościach, narodach i chce być czczony jako przywódca narodu.

”Oby złe duchy opuściły funkcjonariuszy: premiera, prezydenta”

I oto ma swoich wykonawców i funkcjonariuszy. Także w naszej ojczyźnie. Są instytucje III RP, gdzie złe duchy czują się dobrze. Oby przestały czuć się tutaj dobrze. Oby opuściły miejsca, w których urzędują, a zarazem opuściły tych ludzi, których traktują jako swoich funkcjonariuszy. 

Wśród funkcjonariuszy złych duchów są, zdaniem księdza, fałszywi katolicy, którzy zajmują naczelne stanowiska w naszej ojczyźnie: prezydenta III RP, premiera III RP, marszałka Sejmu III RP, prezydenta Warszawy.

Przemówienia księdza słuchali m.in. Jarosław Kaczyński, Anna Fotyga, Antoni Macierewicz i Stanisław Piotrowicz. Gdy katolicki duchowny wymienił premiera, prezydenta, marszałka Sejmu i prezydent Warszawy jako funkcjonariuszy złego ducha, zebrani politycy PiS nagrodzili go oklaskami, a Anna Fotyga nie była w stanie ukryć uśmiechu.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Dodaj komentarz

avatar