Katolicka procesja uczciła jednego z włoskich mafiosów

We włoskiej Kalabrii katolicka procesja religijna zatrzymała się na znak szacunku przed domem sędziwego bossa tamtejszej mafii ndranghety, który odbywa karę aresztu domowego. Nie jest to pierwszy taki incydent na południu Włoch. Zajmie się nim prokuratura do walki z mafią i parlamentarna komisja antymafijna.

Katolicka procesja w miejscowiści Oppido Mamertina w Kalabrii uczciła jedengo z szefów mafii

Katolicka procesja w miejscowiści Oppido Mamertina w Kalabrii uczciła jedengo z szefów mafii

W miejscowości Oppido Mamertina procesja z udziałem duchowieństwa, przedstawicieli władz i ludności zatrzymała się przed domem 82-letniego Peppe Mazzagattiego. To jeden z głównych uczestników krwawych porachunków między kalabryjskimi klanami w latach 90. Z powodu stanu zdrowia odbywa on w domu karę dożywocia za zbrodnię mafijną.

Wiele osób we Włoszech jest zbulwersowanych tym incydentem. Oburzenie wyrażają przedstawiciele wszystkich środowisk politycznych i społecznych. To niedopuszczalny hołd – w ten sposób przewodnicząca parlamentarnej komisji ds. walki z mafią Rosy Bindi określiła postój procesji przed domem bossa.

Kościół przymyka oko

Papież Franciszek oficjalnie odcina się od włoskiej mafii, ale wielu katolickich duchownych ma z nią dobre relacje. W stosunku do szefów mafii są księża, którzy zamykają jedno oko i księża, którzy zamykają je całkowicie, mówi Nicola Gratteri, prokurator do walki z mafią w Kalabrii.

Prokurator Nicola Gratteri

Prokurator Nicola Gratteri: ‚Wielu katolickich duchownych ma dobre relacje z mafią”

Boss mafii utrzymuje jak najlepsze relacje z księżmi i biskupami, gdyż musi zamanifestować swoją władzę, tłumaczy Gatteri. Musi pokazać, że jest na równi z legalną władzą, a więc również z Kościołem. Jak inaczej można wytłumaczyć fakt, że mafiosi prześcigają się w tym, kto będzie miał przywilej niesienia posągów świętych podczas procesji? Dlaczego, gdy procesja przechodzi pod oknami bossa, jego syn daje na tacę banknot 500 euro? I dlaczego klany kupują ławki do kościołów, wykonują renowację wnętrz i fasad? Dlatego, że to daje im władzę, ale nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. I na to właśnie księża przymykają jedno oko lub zamykają oczy całkowicie, mówi prokurator Gratteri.

Pobożni mafiosi

Ewangelię z mafijną moralnością potrafili godzić najważniejsi i najkrwawsi mafijni bossowie: Michele Greco został aresztowany podczas lektury Biblii, Luciano Leggio zaczytywał się w „Wyznaniach” św. Augustyna, Bernardo Provenzano do dziś nie rozstaje się w więzieniu z różańcem. A jeden z szefów mafii z Palermo Angelo Siino prowadził w latach 80. samochód, którym obwożono Jana Pawła II po ulicach miasta. Czy ktoś jeszcze wierzy, że Siino zdołał usiąść za kierownicą, czyli zademonstrować swe wpływy w Palermo, bez wiedzy wpływowych księży? pyta Alessandra Dino, autorka książki o pobożnej włoskiej mafii („Mafia devota”).

Źródła: wiadomosci.onet.pl, nasygnale.pl

Dodaj komentarz

avatar