Katolicy znów protestują, tym razem przeciwko „demonicznej jodze”

W niedzielę 6 lipca ruszą coroczne otwarte zajęcia z jogi w parku Mickiewicza w Poznaniu. Przerażenia tym faktem nie ukrywa portal „Fronda”, który nazywa to „demonicznym relaksem” i wzywa katolików do protestu.

Spotkania z cyklu „Joga przy fontannie” odbywają się od paru lat. To bezpłatne zajęcia organizowane przez Studio Jogi YAM. Odbywają się co tydzień przy fontannie w parku Mickiewicza, prowadzą je zawodowi instruktorzy. Przyjść może każdy.

Demoniczna joga?

Joga, czyli wg ”Frondy” diabelstwo i zagrożenie życia wiecznego

Joga jako „zniewolenie duchowe”

Poznańskie zajęcia z jogi spotkały się z ostrą krytyką katolickiego portalu „Fronda”. Joga ma charakter demoniczny, ostrzega dziennikarz, a na potwierdzenie przytacza opinię księdza Przemysława Sawy: Jako egzorcysta spotykałem się osobiście ze złymi skutkami uprawiania jogi u ludzi, którzy zwracali się do mnie. Oczywiście, nie mówimy tu o opętaniu, lecz zniewoleniu duchowym, albo – precyzyjniej – o możliwości takiego zniewolenia. Jeśli jednak chrześcijanin głębiej wejdzie w podejmowanie religijnych praktyk religii pogańskich, to naraża się na grzech przeciwko I przykazaniu Bożemu.

Na krytyce i ostrzeżeniach „Fronda” jednak nie kończy i apeluje do poznańskich katolików, aby w niedzielę przyszli na zajęcia i wyrazili swoje niezadowolenie z faktu, że promuje się mieszkańcom miasta demoniczny relaks, który zagraża życiu wiecznemu.

Policja ochroni ćwiczących przed katolikami?

Zaskoczenia atakiem nie kryje Ulla Wilczyńska-Kalak, która poprowadzi niedzielne zajęcia. Jestem zaskoczona, bo zajęcia organizujemy od trzech lat i nigdy nikomu nie przeszkadzały, w końcu są bardzo ciche i spokojne. Poza tym joga nie ma nic wspólnego z religią, a wiele osób, które z nami ćwiczą to osoby wierzące, które np. po zajęciach idą do kościoła na mszę. Wydaje mi się, że osoba, która napisała ten artykuł, nie ma pojęcia o tym, czym jest joga i chętnie byśmy ją zaprosili na nasze zajęcia, aby sama się o tym przekonała.

Ulla Wilczyńska-Kalak przyznała, że ostatnie wydarzenia w Poznaniu, czyli groźby użycia przemocy wobec aktorów i widzów spektaklu „Golgota Picnic” sprawiły, że poprosiła policję o ochronę w trakcie niedzielnych zajęć. W zajęciach uczestniczy czasem nawet 200 osób, są też rodziny z dziećmi, więc kwestia bezpieczeństwa jest najważniejsza,  wyjaśnia instruktorka.  Policja zapewniła, że się pojawi w niedzielę. Poza tym mamy nadzieję, że nic złego się nie stanie, dodaje instruktorka.

Źródło: poznan.gazeta.pl

Dodaj komentarz

avatar