Arcybiskup z USA: Nie wiedziałem, czy molestowanie dzieci to przestępstwo

Arcybiskup Robert Carlson zeznał pod przysięgą, że w latach 80., kiedy pełnił posługę jako biskup pomocniczy w Minnesocie, nie miał świadomości, że wykorzystywanie seksualne dzieci to przestępstwo. Dokumenty mówią jednak co innego – informuje portal Religion News Service.

Arcybiskup Robert Carlson

Arcybiskup Robert Carlson wiedział o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez księży, ale nigdy nie zawiadomił policji.
 

Arcybiskup Robert Carlson z St. Louis w stanie Missouri był przesłuchiwany w związku ze śledztwem, jakie toczy się w sprawie molestowania seksualnego dzieci w archidiecezji Saint Paul i diecezji Winona w Minnesocie.

Nie jestem pewien, czy wiedziałem, czy to przestępstwo, czy nie, powiedział hierarcha, gdy w ubiegłym miesiącu składał zeznania. Dodał, że dziś ma już świadomość, iż jest to karalne.

Tymczasem zgodnie z dokumentami włączonymi do materiału dowodowego, w 1984 roku duchowny dokładnie zdawał sobie sprawę z tego, że doprowadzenie do zbliżenia cielesnego z dzieckiem to przestępstwo. Potwierdza to jeden z dokumentów, jakie Carlson skierował do ówczesnego arcybiskupa z diecezji Saint Paul, Johna R. Roacha – opisał w nim przypadek dziecka, którego rodzice twierdzą, iż było molestowane przez księdza. Rodzice rozważali złożenie doniesienia na policję, natomiast abp Carlson odwodził ich od tej decyzji, aby przestępstwo gwałtu na dziecku zdążyło się przedawnić.

Według prokuratury, Carlson przez 15 lat miał do czynienia z kościelnymi przestępstwami pedofilskimi w Minnesocie. Arcybiskup przyznał, że nie poinformował policji o żadnym przypadku wykorzystywania dzieci przez księży.

Źródło: www.religionnews.com

Dodaj komentarz

avatar