W religijnych sierocińcach w Irlandii testowano szczepionki na dzieciach

W irlandzkich placówkach opiekuńczych prowadzonych przez instytucje religijne wykonywano nielegalne eksperymenty medyczne na ponad dwóch tysiącach dziecipisze brytyjska gazeta „Daily Mail”.

Z danych w archiwach medycznych wynika, że ​​2051 dzieci z katolickich sierocińców potraktowano jak króliki doświadczalne, testując na nich szczepionkę przeciwko błonicy. Błonica (dyfteryt) jest groźną chorobą, która atakuje gardło. Występuje najczęściej u dzieci, a wywoływana jest przez wysoce zakaźne bakterie.

Badania na dzieciach przeprowadzono w latach 1930-36 na zlecenie firmy farmaceutycznej Burroughs Wellcome. Nie wiadomo, kto wydał zgodę na te eksperymenty, nie ma również danych, ile dzieci zmarło lub ucierpiało w wyniku tych testów.

Skandal został ujawniony, gdy po odkryciu szczątków około 800 dzieci w szambie na terenie katolickiego sierocińca w Tuam irlandzki premier Enda Kenny nakazał ministrom, aby sprawdzili, czy istnieją inne masowe dziecięce groby.

Katolicki dom opieki Sean Ross Abbey w hrabstwie Tipperary

Jeden z katolickich sierocińców, w których testowano szczepionki na dzieciach – dom opieki Sean Ross Abbey w hrabstwie Tipperary

Do dokumentów na temat eksperymentów na dzieciach dotarł Michael Dwyer, historyk z uniwersytetu w Cork: Żadnego śladu tych  badań nie ma w dokumentacji Departamentu Samorządu Terytorialnego i Zdrowia Publicznego ani w sprawozdaniach miejskiej służby zdrowia Dublina i Cork. Zdaniem irlandzkiego historyka, może to oznaczać, że tego rodzaju eksperymenty  nie były akceptowane przez rząd, władze lokalne lub ogół społeczeństwa.

Ale z drugiej strony, mówi Dwyer, sprawozdania z testów szczepionek na dzieciach publikowano  w najbardziej prestiżowych czasopismach medycznych  – a więc takie praktyki były powszechnie akceptowane w środowisku medycznym i ułatwiane przez władze odpowiedzialne za domy opieki nad dziećmi.

Wśród placówek, które oddawały dzieci do eksperymentów, historyk wymienia katolickie sierocińce, szkoły i domy dla samotnych matek prowadzone przez zakony.

To, co znalazłem, to tylko czubek ogromnej góry lodowej – podkreśla Michael Dwyer.

Źródła: www.dailymail.co.uk, www.irishcentral.com, www.independent.ie

Dodaj komentarz

avatar