Posiadanie pornografii dziecięcej – zarzut dla księdza z Piecek

Już drugi w ciągu miesiąca ksiądz usłyszał prokuratorski zarzut posiadania pornografii dziecięcej – po proboszczu Grzegorzu G. z Marwałdu prokuratura postawiła zarzuty księdzu Maciejowi B. z Piecek pod Mrągowem.  Duchowny został zatrzymany po tym, gdy w jego telefonie znaleziono zdjęcia nagiego chłopca.

Ksiądz Maciej B. i dzieci

Ksiądz Maciej B., któremy prokuratura postawiła zarzut posiadania pornografii dziecięcej, lubi otaczać się dziećmi

30-letni wikary zgubił swój telefon komórkowy. Znalazła go przypadkowa osoba, która początkowo próbowała ustalić właściciela na własną rękę. Kobieta, przeglądając zawartość telefonu, natrafiła na zdjęcia nagiego chłopca. To wzbudziło jej niepokój. Dlatego poinformowała policjantów.

Funkcjonariusze szybko ustalili, do kogo należy aparat. Właścicielem okazał się ksiądz z parafii w Pieckach, wikary Maciej B. Zgubił telefon kilka dni wcześniej podczas kolizji, którą miał w tym miejscu.

Przedmioty zatrzymane przez policję u księdza Macieja B.

U księdza Macieja B. policjanci zatrzymali do sprawdzenia cztery telefony komórkowe, laptop, dysk i płyty ze zdjęciami.

W trakcie przeszukania zajmowanych przez księdza pomieszczeń policjanci zatrzymali do sprawdzenia cztery telefony komórkowe, laptop, dysk i płyty ze zdjęciami. W piątek 6 czerwca duchownemu został postawiony zarzut posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletnich poniżej 15. roku życia. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Ksiądz nie przyznaje się do winy i tłumaczy, że są to „zdjęcia rodzinne”. Duchowny nie pozostał w areszcie – wystarczyło 4 tysiące złotych poręczenia majątkowego, żeby wyszedł na wolność i wrócił do swojej parafii.

Kilka tygodni temu podobny zarzut prokuratura postawiła proboszczowi z Marwałdu.

Źródło ->

Dodaj komentarz

avatar