Czy Watykan poniesie odpowiedzialność za księży pedofilów?

Papieże i ich urzędnicy od dawna korzystają z wyjątkowego, podwójnego statusu Watykanu w prawie międzynarodowym – pisze brytyjski tygodnik „The Economist”.

Watykan jako państwo może chronić kapłanów poszukiwanych w innych państwach lub być gospodarzem raju podatkowego, takiego jak Bank Watykański. Ale kiedy światowi przywódcy odwiedzają papieża w Rzymie, spotykają się z absolutnym władcą  globalnego podmiotu, Stolicy Apostolskiej. Jako Stolica Apostolska, Watykan angażuje się w dyplomację, posiada status obserwatora w ONZ i podpisuje większość traktatów. Stolica Apostolska jest czasami nazywana suwerennym podmiotem bez terytorium, choć jej władca, papież, jest również władcą Państwa Watykańskiego. W ten sposób wyraża się kierownictwo kościoła katolickiego, jednak amerykańscy prawnicy Kościoła z powodzeniem argumentują, że Watykan nie jest odpowiedzialny za przestępstwa katolickich duchownych.

23 maja podwójna osobowość Watykanu zostanie poddana nowej próbie, kiedy Komitet ONZ przeciwko Torturom opublikuje wnioski z dochodzenia w sprawie przestrzegania przez Stolicę Apostolską konwencji o zakazie stosowania tortur, podpisanej przez Watykan w 2002 roku. Większość pytań zadawanych przedstawicielowi papieża, arcybiskupowi Silvano Tomasiemu podczas publicznych przesłuchań w Genewie dotyczyła wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży przez księży katolickich. Jeśli Komitet ONZ podejmie decyzję, że były to tortury, wówczas może ruszyć lawina procesów w sprawie dawnych przestępstw: tortury zwykle nie są objęte przedawnieniem, w przeciwieństwie do przestępstw seksualnych. I jeśli Komitet uzna, że Stolica Apostolska odpowiada za wykroczenia kapłanów i biskupów, prawnicy ofiar mogą zakwestionować obecną praktykę sądową i domagać się odszkodowań od Watykanu. 

Watykan: księża to nie funkcjonariusze

Arcybiskup Silvano Tomasi

Wysłannik papieża abp Silvano Tomasi przekonywał na forum ONZ w Genewie, że księża nie są funkcjonariuszami Watykanu i prawnie nie podlegają Watykanowi.

Watykan twierdzi, że przestępstwa, o których mowa, choć odrażające, nie powinny być traktowane jako tortury. „Klerykalna pedofilia to poważne naruszenie zaufania i niewinności ofiar. Wywołuje ona nieopisane cierpienia, jest skandalem”, mówi biskup Charles Scicluna, który do 2012 roku był najważniejszym watykańskim urzędnikiem odpowiedzialnym za ściganie pedofilii. „Ale nie mieści się ona w definicji tortur, sformułowanej w konwencji. Ani nie podpada pod artykuł, który dotyczy nieludzkiego i poniżającego traktowania. Powodem jest to, że [oba artykuły] odnoszą się do czynów popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych”.

Watykan w tej interpretacji wykorzystuje swój podwójny status. Przekonuje, że jego jedyni funkcjonariusze publiczni to funkcjonariusze Państwa Watykańskiego, tacy jak żandarmi w niebieskich uniformach. Nie zgadza się z tym co najmniej jeden członek Komitetu ONZ, amerykańska obrończyni praw człowieka Felice Gaer, która twierdzi, że konwencja nakłada na Watykan obowiązek zapobiegania wykroczeniom przez każdą osobę, znajdującą się pod „efektywną kontrolą urzędników Stolicy Apostolskiej”.

Niezależnie od decyzji Komitetu ONZ, ofiary skarżą się, że Watykan nadal robi zbyt mało, aby chronić dzieci przed księżmi pedofilami. Przedstawiciele Kościoła twierdzą, że seksualni przestępcy pojawiają się również w innych instytucjach, które mają do czynienia z dziećmi. „Ale to nie ma związku z tematem”, mówi David Clohessy z organizacji SNAP, która reprezentuje ofiary klerykalnej pedofilii w USA. „Nie chodzi o to, co Kościół robi, by pilnować się przed pedofilami, lecz o to, co robi, gdy przestępstwa wychodzą na jaw”. W tej kwestii, jak podkreśla Clohessy, Kościół katolicki jest nieefektywny.

Biskupi wciąż bezkarni

David Clohessy

David Clohessy z organizacji SNAP, zrzeszającej ofiary księży pedofilów: ”Żaden biskup nie stracił nawet jednodniowego wynagrodzenia za to, że narażał dzieci na niebezpieczeństwo”.

Nawet jeśli Stolica Apostolska nie jest odpowiedzialna za postępowanie duchownych katolickich podlegających świeckiemu prawu państw, w których pełnią posługę, to duchowni są odpowiedzialni przed Stolicą Apostolską na mocy prawa kanonicznego. W 2001 roku papież Jan Paweł II nakazał, by wszystkie wiarygodne zarzuty pedofilii były przekazywane Kongregacji Nauki Wiary, nazywanej dawniej Świętą Inkwizycją. Od 2004 roku Kongregacja zawiesiła w pełnieniu obowiązków 848 księży za gwałty i molestowanie dzieci, a także wymierzyła mniejsze kary 2572 innym księżom (zazwyczaj dlatego, że były to osoby starsze i suspendowanie pozbawiłoby ich środków do życia).

Ale Watykan nie zobowiązuje biskupów do zgłaszania policji przypadków pedofilii księży, bo – jak mówią watykańscy urzędnicy – w niektórych państwach takich księży mogłyby spotkać barbarzyńskie kary lub egzekucje. Ten argument trudno odnieść do Włoch, a właśnie tam Konferencja Episkopatu oznajmiła biskupom, że nie mają „prawnego obowiązku” informowania władz świeckich.

Wciąż ujawniane są przypadki, gdy biskupi narażali dzieci na niebezpieczeństwo, bo nie badali zarzutów pod adresem duchownych lub przenosili księży pedofilów do innych diecezji, umożliwiając im wykorzystywanie seksualne kolejnych ofiar. Jednak Watykan powstrzymuje się od karania tych hierarchów. „Świętym obowiązkiem każdego biskupa jest ochrona nieletnich w jego diecezji”, mówi biskup Scicluna. Zaniedbania biskupów naruszają też prawo kanoniczne. Ale w Ameryce, jak mówi David Clohessy, „żaden biskup nie stracił nawet jednodniowego wynagrodzenia za to, że narażał dzieci na niebezpieczeństwo”.

Arcybiskup Józef Wesołowski

Abp Józef Wesołowski, podejrzany o przestępstwa pedofilskie. Watykan poinformował prokuratorów w Warszawie, że arcybiskup ma immunitet dyplomatyczny i jest obywatelem Państwa Watykańskiego, które nie dokonuje ekstradycji swoich obywateli.

W tym miejscu kościelny skandal pedofilski staje się sprawą papieską. Zgodnie z prawem kanonicznym, wyłącznie papież może ukarać biskupa, jeśli więc tabu, jakim jest dyscyplinowanie biskupów, ma być złamane, może je złamać tylko papież. Ale trudno przewidzieć, czy zamierza to zrobić.

Zarzuty przestępstw pedofilskich, wysunięte wobec byłego nuncjusza watykańskiego w Dominikanie, arcybiskupa Józef Wesołowskiego, są badane w tym kraju oraz w Polsce. Ale w styczniu Watykan poinformował prokuratorów w Warszawie, że arcybiskup ma immunitet dyplomatyczny i jest obywatelem Państwa Watykańskiego, które nie dokonuje ekstradycji swoich obywateli. A marcu papież Franciszek zasugerował w wywiadzie prasowym, że Kościół jest niesprawiedliwie krytykowany za swoje postępowanie w sprawach pedofilskich. Jednak kilka tygodni później do stworzonej przez siebie komisji antypedofilskiej papież powołał Marie Collins, która jako dziecko była wykorzystywana przez księdza. Ocena pontyfikatu Franciszka będzie zależała od tego, jak papież poradzi sobie z tą ropiejącą raną.

Źródło: www.economist.com

Dodaj komentarz

avatar