Egzorcyzmy – dlaczego szkodzą

Egzorcyzmy – dlaczego szkodzą

Dlaczego niektóre przypadki chorób psychicznych są uważane za nadnaturalne? Jak wpływa to na przebieg terapii? Mówi o tym  profesor Jerzy Aleksandrowicz, psychiatra, kierownik Zakładu Psychoterapii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Według mediów, w Polsce coraz częściej zdarzają się tzw. opętania. Dochodzi do sytuacji, że  niektórzy psychologowie i psychiatrzy odsyłają część swoich pacjentów do egzorcystów.

Profesor Aleksandrowicz przypuszcza, że na zwiększenie liczby przypadków określanych jako „opętanie” wpływa rosnąca liczba egzorcystów w naszym kraju. Profesor zauważa, że jest to znana prawidłowość, bo np. wzrost liczby psychiatrów również pociąga za sobą wzrost liczby chorych. Pewnie trochę dlatego, że jak jest więcej lekarzy, to łatwiej któregoś z nich znaleźć, co zazwyczaj kończy się jakąś diagnozą.  I przypuszczalnie tak właśnie jest z „opętaniami”. W cudzysłowie, ponieważ zdaniem prof. Aleksandrowicza rzeczywiste opętania nie istnieją.

Forma kultury wpływa na formę zaburzeń

Zaburzenia psychiczne mogą przyjmować taka formę, jakiej oczekuje lub prowokuje otoczenie, środowisko socjokulturowe, tłumaczy profesor. A więc w środowisku religijnym chorzy mogą przeżywać siebie tak, jakby opętał ich szatan.

Ponadto poczucie bycia owładniętym przez różne grzeszne namiętności może znaleźć wyraz w psychotycznych zmaganiach – jest to walka zarówno z popędami, jaki i z tym, co tych popędów (np. seksualności) zakazuje. A nawet pomijając tę kwestię, nasz obraz świata ma decydujący wpływ na nasze wyobrażenia o tym, co się z nami dzieje. Nie tak dawno oddziały psychiatryczne były pełne Napoleonów…

Prof. Aleksandrowicz zauważa, że we współczesnej kulturze wszechobecny jest irracjonalizm, a więc trudno się dziwić, że wpływa on na formę, jaką przybierają  zaburzenia psychiczne. Nic też dziwnego, że irracjonalne myślenie nie jest obce psychiatrom i psychoterapeutom (…). W końcu wszyscy jesteśmy kształtowani przez kulturę, w której żyjemy, zaznacza profesor. A więc jeśli psychiatra wierzy w diabły i możliwość opętania, to można zrozumieć, że odsyła do egzorcystów pacjentów demonstrujących „opętanie”, gdy sam nie potrafi im pomóc. W Polsce nie wierzyć w to wcale nie jest łatwo. A nawet bardzo opłaca się wierzyć i współpracować z egzorcystami.

Dlaczego egzorcyzmy mogą szkodzić?

Nawet skuteczne usunięcie objawów nie usuwa ich przyczyn. Tego, co te objawy sygnalizują, nie da się skutecznie zmienić, odwołując się do wiary i dlatego często egzorcyzmy mają charakter gaszenia pożaru benzyną.
 

Jeśli lekarz kieruje pacjenta do egzorcysty, to tym samym  rezygnuje z racjonalnego leczenia. W ten sposób nie tylko pozbawia chorego szans na wyleczenie, ale wręcz naraża go na utrwalenie zaburzenia poprzez potwierdzenie domniemania, że jego choroba jest skutkiem działania tajemniczych i groźnych sił, a więc nie da się jej wyleczyć metodami znanymi medycynie.

Może zdarzyć się też i tak, że na skutek silnej sugestii płynącej z procedury egzorcyzmowania pacjent dozna poczucia uwolnienia się od diabła i poczuje ulgę. Będzie to jednak ulga tylko „objawowa”, bo nie została usunięta przyczyna poczucia opętania. Zwłaszcza jeśli przyczyną są urojenia, poprawa będzie zwiewna i krótkotrwała lub wcale jej nie będzie. Niektórzy egzorcyści korzystający z konsultacji psychiatrów rezygnują z egzorcyzmowania pacjenta, gdy dowiadują się, że cierpi on na psychozę. W przypadku zaburzeń nerwicowych przybierających formę opętania, nawet skuteczne usunięcie objawów nie usuwa ich przyczyn. Tego, co te objawy sygnalizują, nie da się skutecznie zmienić, odwołując się do wiary i dlatego często egzorcyzmy mają charakter gaszenia pożaru benzyną.

Polska jest europejską potęgą egzorcyzmowania

Nie jesteśmy europejską potęgą racjonalnego myślenia, mówi profesor Jerzy Aleksandrowicz. Zauważa, że popularność egzorcyzmów w Polsce jest w dużej mierze skutkiem działania Kościoła katolickiego, który kształci egzorcystów i legitymizuje ich praktyki. Ale zdaniem profesora, nawet nienajlepszy stan polskiej służby zdrowia nie usprawiedliwia zastępowania świadczeń specjalistycznych kierowaniem do znachorów.

Źródło: www.focus.pl

Dodaj komentarz

avatar