Ksiądz nie został aresztowany, choć po raz drugi znaleziono u niego pornografię dziecięcą

Ksiądz Grzegorz G. z Marwałdu, u którego znaleziono pornografię dziecięcą, nie został aresztowany – usłyszał jedynie prokuratorskie zarzuty. Prokuratura nie wnioskowała o areszt, mimo że w przeszłości ksiądz był już karany za posiadanie takich materiałów. Kuria w Olsztynie dopiero teraz zawiesiła go w obowiązkach proboszcza.

Ksiądz Grzegorz G. u którego znaleziono pornografię dziecięcą

Ksiądz Grzegorz G. u którego znaleziono pornografię dziecięcą, był już raz skazany z tego samego artykułu – w 2010 roku otrzymał karę więzienia w zawieszeniu. Kuria nie zawiesiła go wówczas w obowiązakch proboszcza, bo – jak wyjaśnia – ksiądz nie poinformował jej o wyroku.

„W czasie przesłuchania podejrzany częściowo przyznał się do winy. Zastosowaliśmy wobec niego zakaz opuszczania kraju i nakazano mu powstrzymywanie się od działalności związanej z edukacją małoletnich oraz sprawowaniem nad nimi opieki” – powiedział prokurator rejonowy w Ostródzie Zdzisław Łukasiak. Dodał, że nie wnioskowano o areszt księdza m.in. dlatego, że śledczy nie obawiają się jego ucieczki i na razie nic nie wskazuje na to, by na zabezpieczonych materiałach pornograficznych utrwalono osoby z najbliższego otoczenia księdza.

Prokurator zapytany, czy taki nakaz pozwala księdzu G. na kontakt np. z ministrantami odpowiedział, że „ksiądz powinien się od tego powstrzymywać, bo są to małoletnie osoby”. Z informacji ostródzkiej prokuratury wynika, że ksiądz G. nie uczył religii.

Ksiądz Grzegorz G. wpadł w ręce policji przypadkowo. Policjanci natrafili na treści pornograficzne, gdy szukali sprawców włamania na plebanię ks. G. Włamywacze ukradli laptop księdza i kilka pendrive’ów, włamano się też do kościoła. Policjanci zatrzymali złodziei i odzyskali wszystkie skradzione przedmioty. Gdy sprawdzili zawartość pendrive’a, znaleźli tam pornografię dziecięcą.

Proboszcz z Marwałdu już raz był karany za posiadanie treści pornograficznych z udziałem dzieci. Wpadł w 2009 roku podczas ogólnopolskiej akcji policji wymierzonej w internetowych pedofilów. Wówczas policyjne systemy wskazały IP komputera księdza G. jako „podejrzane”, a akcja policji potwierdziła, że miał pornografię dziecięcą. W 2010 roku ksiądz został za to prawomocnie skazany na 1 rok i 4 miesiące więzienia w zawieszeniu na 5 lat.

Kuria wyjaśnia, że nie zawiesiła wówczas proboszcza, ponieważ ksiądz G…. nie poinformował jej, że został skazany.

Źródło ->

Dodaj komentarz

avatar