Karol Wojtyła, wątpliwa świętość

Agnieszka Zakrzewicz rozmawia z Giovannim Franzonim – byłym duchownym, jednym z ostatnich żyjących uczestników Soboru Watykańskiego II. W 2005 roku Franzoni zeznawał w procesie beatyfikacyjnym papieża Jana Pawła II, przedstawiając swoje zarzuty.

W 2005 roku wraz z innymi teologami podpisał się Pan pod Apelem o jasność w sprawie beatyfikacji Jana Pawła II, skierowanym do rzymskiego wikariatu. Zeznawał Pan również jako świadek w procesie beatyfikacyjnym papieża Polaka, przedstawiając swoje zarzuty. Jakie są Pana wątpliwości co do świętości Karola Wojtyły?

Giovanni Franzoni

Giovanni Franzoni: Podczas pontyfikatu Jana Pawła II powszechne było tuszowanie pedofilii

Wątpliwości jest kilka. (…) Z punktu widzenia ludzkiego Jan Paweł II był osobą zasługującą na szacunek, był prawdziwym polskim patriotą, był wielkim papieżem, ale nie był świętym z kilku powodów.

Pierwszym z nich jest uciszenie teologów. Papież Jan Paweł II ściął głowę rzymskokatolickiej teologii. Leonardo Boff, Bernhard Häring, Tissa Balasuriya, wszyscy przedstawiciele teologii wyzwolenia, Hans Küng i inni zostali uciszeni lub oddaleni z Kościoła przez byłe Sant’Uffizio.

Drugim jest uwikłanie w skandal Banco Ambrosiano i chronienie przed prokuraturą włoską arcybiskupa Paula Marcinkusa – a sprawy te są związane z zabójstwem Roberta Calviego – oraz przemilczenie wszystkich afer watykańskiego banku, których konsekwencje ciągną się jeszcze dziś.

Instytut Dzieł Religijnych (tak się nazywa watykański bank) nie działał zgodnie z naukami Pisma Świętego. Działał jak wszystkie inne banki, a nawet mniej przejrzyście niż ich większość. Wykorzystując różnicę czasu, sprzedał olbrzymią ilość dolarów, obniżywszy ich kurs, a następnego dnia zakupił je po niskiej cenie. Ta operacja została skrytykowana przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Mój parafianin podczas modlitwy na mszy powiedział do mikrofonu: „Boże, proszę Cię, abym mógł żyć w świecie, w którym Kościół nie będzie krytykowany przez międzynarodowe instytucje finansowe”. IOR przez lata działał w sposób bezwzględny, kierowany przez Marcinkusa. Owszem, to Paweł VI powołał go na to stanowisko, ale Karol Wojtyła go na nim pozostawił i to za jego pontyfikatu miały miejsce największe afery.

Jan Paweł II i kardynał Hans Hermann Groër

Jan Paweł II i kardynał Hans Hermann Groër, który wykorzystał seksualnie setki dzieci. Nigdy nie spotkała go za to kara.

Kolejny powód, dla którego moim zdaniem Jan Paweł II nie jest świętym, to oczywiście ukrywanie księży pedofilów. Wojtyła odpowiada bezpośrednio za tuszowanie sprawy Hansa Hermanna Groëra, który nigdy nie poniósł kary za swoje nadużycia seksualne i wobec którego nigdy nie został otwarty nawet proces kanoniczny.

Podczas pontyfikatu Jana Pawła II praktyka ukrywania i tuszowania skandali była powszechna na każdym szczeblu. Niektórzy biskupi, odpowiedzialni za tuszowanie skandali i przenoszenie księży z parafii do parafii, zostali w końcu zmuszeni do dymisji. Mówili jednak później, że to prefekt Kongregacji Nauki Wiary radził im tak postępować. Kościół, który ma szacunek dla swoich wiernych, powinien mieć odwagę dokonać pełnego samooczyszczenia. Nie wystarczy tylko płakać nad grzechami pojedynczych księży, trzeba przyznać się też do tego, że cały system jest zły. (…)

Są rzeczy, których nie należy zapominać. Można je wybaczyć, o ile wcześniej ktoś dokona aktu skruchy. Wojtyła nigdy nie przyznał się do popełnionych błędów, a powinien był to zrobić.

Źródło: Książka Agnieszki Zakrzewicz Głosy spoza chóru. Rozmowy o Kościele, papieżach, homoseksualizmie, pedofilii i skandalach, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2013

Dodaj komentarz

avatar