Czy Franciszek poważnie zajmie się pedofilią w Kościele?

Za każdym razem, kiedy papież Franciszek zabiera głos, można odnieść wrażenie, że dokonuje się ewolucja jego poglądów na temat tego, na ile skutecznie Kościół katolicki radzi sobie z poważnym historycznym dziedzictwem stworzonym przez księży, którzy gwałcili i wykorzystywali dzieci – pisze amerykański dziennik „The New York Times” w redakcyjnym artykule „Słowa i czyny papieża”

W ubiegłym miesiącu papież zdecydowanie bronił się przed krytycznym wobec Kościoła raportem ONZ. Franciszek oświadczył,  że „nikt nie zrobił więcej” niż Kościół w sprawie skandali pedofilskich, ale „tylko Kościół jest atakowany”. Natomiast w tym miesiącu papież uderzył w inną nutę, podkreślając własną odpowiedzialność jako przywódcy „zmuszonego osobiście wziąć na siebie całe zło” polegające na tym, że niektórzy księża – „bardzo nieliczni” – popełniali przestępstwa wobec dzieci.

Nie podając konkretów, Franciszek obiecał wyciągnięcie konsekwencji, prawdopodobnie wobec tych, którzy popełnili przestępstwa lub je tuszowali. Nie zaproponował żadnych konkretnych środków, chociaż ośmielił się pójść dalej niż jego poprzednicy w Watykanie, osobiście przyjmując odpowiedzialność za zmierzenie się z tym problemem.

„To osobista krzywda moralna wyrządzona przez ludzi Kościoła, a my nie zrobimy żadnego kroku wstecz w naszym podejściu do tego problemu”, zapewnił papież w improwizowanej wypowiedzi w Watykanie na spotkaniu z francuską organizacją opieki nad dziećmi. „Przeciwnie, musimy być jeszcze bardziej stanowczy, bo nie można bawić się dziećmi”.

Wypowiedź papieża została przyjęta z zadowoleniem, ale obrońcy molestowanych ofiar uprzejmie pytają, czy i kiedy te słowa zamienią się w czyny. „Dopóki papież nie podejmie jakichś działań, to trudno uwierzyć, że jego prośba o przebaczenie jest poważna”,  powiedziała Barbara Dorris z organizacji Survivors Network of Those Abused by Priests (SNAP), która zrzesza ofiary molestowania seksualnego przez księży.

Papież Franciszek powołał specjalną komisję, która ma mu doradzać w sprawie ochrony nieletnich i reformy procedur kościelnych. Należałoby oczekiwać, że zajmie się ona oczywistą kwestią – unikaniem przez Watykan karania członków hierarchii kościelnej, którzy uczestniczyli w powszechnym, systematycznym tuszowania skandalu pedofilii i chronili księży przed procesami w sądach karnych.

Mimo gorących wypowiedzi papieża, opinia o jego – i kościelnym – podejściu do tej haniebnej kwestii będzie zależała od tego, czy Franciszek zażąda wyjaśnień od biskupów diecezjalnych, którzy odegrali kluczową rolę w przeciąganiu skandalu. Źródło ->

Dodaj komentarz

avatar