Jak Kościół zmuszał do chodzenia na mszę

Co groziło w dawnej Polsce za niechodzenie do kościoła? Pustki w kościołach to problem niemal tak stary jak sam Kościół katolicki. Kler w średniowieczu wiedział jednak jak sprawić, by świątynie pękały w szwach. Podstawowe metody kontroli okazały się tak skuteczne,  że w dużej części obowiązują do dzisiaj.

Odpytywanie z treści kazań - jak Kościół zmuszał do chodzenia na mszęW trakcie dorocznej spowiedzi – a dawniej spowiadano się z reguły raz na rok – ksiądz zarzucał penitenta serią bezpardonowych pytań; dociekał, czy grzesznik uczestniczył w obowiązkowych mszach; skrupulatnie notował, jeśli którakolwiek niedziela została opuszczona. Dodatkowo podczas kolędy plebani odpytywali wiernych z treści kazań wygłoszonych w ostatnim roku.

Chłosta - jak Kościół zmuszał do chodzenia na mszęNajgorzej mieli mieszkańcy wsi i miasteczek należących do Kościoła, gdzie tworzono iście orwellowskie systemy kontroli. Kapituła krakowska na początku XVII wieku wprowadziła regulacje, zgodnie z którymi każdy obywatel miał obowiązek uczestniczyć we mszy w niedziele i święta. Przepis egzekwowali specjalni dziesiętnicy – rozstawiano ich na każdej ulicy. Zapisywali oni nazwiska osób, które nie poszły do kościoła, po czym przekazywali listę miejscowym władzom. Na osoby te nakładano kary pieniężne – kto nie zapłacił, był karany chłostą.

Obejrzyj wideo

video

Źródło ->

Dodaj komentarz

avatar