Papież nie zamknie Banku Watykańskiego, znanego z prania brudnych pieniędzy

Skompromitowany licznymi skandalami, współpracą z mafią i praniem brudnych pieniędzy Bank Watykański – wbrew oczekiwaniom – nie zostanie rozwiązany.

Święty Piotr nie miał konta, powiedział w ubiegłym roku papież Franciszek. Przekonywał, że dzieło Kościoła należy kontynuować z sercem dla ubóstwa, a nie dla inwestycji czy biznesu. Ta i inne wypowiedzi w podobnym stylu dawały nadzieję, że głowa Kościoła katolickiego zamknie skompromitowany licznymi skandalami, współpracą z mafią i praniem brudnych pieniędzy Bank Watykański, eufemicznie nazywany Instytutem Dzieł Religijnych (IOR). Nic bardziej mylnego.

7 kwietnia 2014 roku papież Franciszek zdecydował o utrzymaniu przy życiu IOR. Instytucja ta nie pełni roli banku centralnego Watykanu, a więc mogłaby zostać rozwiązana. Papież jednak zdecydował, że Bank ma zacząć przestrzegać międzynarodowych standardów, musi stać się bardziej przejrzysty i przyjąć dobre praktyki sektora bankowości.

Bank Watykański jako pralnia brudnych pieniędzy

Szef Banku Watykańskiego abp Paul Casimir Marcinkus i papież Jan Paweł II
Ówczesny szef Banku Watykańskiego abp Paul Casimir Marcinkus i Jan Paweł II. Gdy  włoska prokuratura wysłała list gończy za Marcinkusem, papież udzielił mu schronienia w Watykanie.

Informacje kompromitujące Watykan zaczęły pojawiać się  na przełomie lat 70. i 80., kiedy na światło dzienne wyszły szczegóły współpracy arcybiskupa Paula Marcinkusa, ówczesnego szefa Banku Watykańskiego, z powiązanym z włoską mafią Roberto Calvim oraz mistrzem loży masońskiej Licim Gellim. Panowie prali pieniądze na wielką skalę i doprowadzili do upadku jeden z włoskich banków. Gdy w 1987 roku włoska prokuratura wysłała list gończy za Marcinkusem, papież Jan Paweł II chronił swojego podwładnego – purpurat ukrył się w Watykanie. Później Marcinkus uciekł do Stanów Zjednoczonych, gdzie spokojnie dożył swoich dni.

Faktyczną kontrolę nad Bankiem przejął naśladowca Marcinkusa, biskup Donato de Bonis. W Banku nic się nie zmieniło, poza tym, że teraz do prania brudnych pieniędzy wykorzystywano konta organizacji charytatywnych. Jan Paweł II tolerował ten stan rzeczy.

Bezskuteczne próby uzdrowienia Banku Watykańskiego

W 2009 roku na podstawie wywiezionych z Watykanu kopii ponad 4 tysięcy dokumentów Gianluigi Nuzzi wydał słynną książkę „Watykan sp. z o.o.”, która obnażyła kulisy działalności IOR. Wtedy też papież Benedykt XVI postanowił uzdrowić tę instytucję.

Na szefa Banku powołano Ettore Gotti Tedeschiego. Próbę sanacji udaremnił jednak Sekretarz Stanu kardynał Tarcisio Bertone. W 2010 roku rzymska prokuratura rozpoczęła postępowanie w sprawie prania brudnych pieniędzy, przejściowo zamrażając nawet watykańskie aktywa. W 2013 roku szefem IOR został Ernst von Freyberg, a władzę w Kościele katolickim przejął Franciszek, z czym wiązano duże nadzieje na uzdrowienie watykańskich finansów. W tym samym roku do aresztu trafił biskup Nunzio Scarano, księgowy w IOR, a ze stanowiska zrezygnował dyrektor IOR Paolo Cipriani.

Bank przetrwał, ale decyzja papieża Franciszka o planach zreformowania IOR to nic innego, jak karkołomna próba uzdrowienia instytucji, która przez dziesiątki lat zaprzeczała wszelkim ideałom oficjalnie głoszonym przez Kościół katolicki.

Źródło: biznes.onet.pl

Dodaj komentarz

avatar